niedziela, 29 lipca 2018

Kurczę pieczone

Cześć =) Dziś zapraszam na kurczaka pieczonego w całości. To pierwszy raz, kiedy przygotowywałem kurczaka w ten sposób. Wyszedł wspaniały - chrupiący z zewnątrz i soczysty wewnątrz.
Najzdrowsze i najsmaczniejsze są kurczaki z wolnego wybiegu, chowane w tradycyjny sposób, jak to miało miejsce od wieków. Kurczaki z wolnego wybiegu mają szczęśliwe życie, biegają po trawie, zajadają się ziarnami i robakami.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania kurczaka w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!




Potrzebne będą:
- 1 kurczak w całości
- na marynatę: po pół łyżeczki soli, pieprzu, ostrej papryki i majeranku (całość mieszamy z odrobiną oliwy/oleju)
- 2 cebule
- 3 ząbki czosnku
- 1 szklanka wody
- 1 pęczek natki pietruszki


Sposób wykonania:
1) Kurczaka myjemy i osuszamy papierowym ręcznikiem. Skrzydełka wywijamy, żeby nie były luźne. Odcinamy nadmiar skóry i tłuszczu w okolicy kupra.
2) Cebulę kroimy w ósemki, czosnek obieramy. Natkę pietruszki siekamy. Warzywa mieszamy razem i faszerujemy nimi wnętrze kurczaka, po czym związujemy nogi nitką.
3) Marynatą nacieramy dokładnie wierzch kurczaka.




4) Gotowego kurczaka przekładamy do naczynia żaroodpornego i wkładamy do lodówki na co najmniej 30 minut (optymalnie na 2 godziny).
5) Po tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 220 st. C, podlewamy kurczaka szklanką wody i wkładamy naczynie do piekarnika. Po 15 minutach zmniejszamy temperaturę do 180 st. C.
6) Kurczaka pieczemy przez około 2 godziny.
7) Podczas pieczenia co 15 minut polewamy równomiernie całego kurczaka sosem zbierającym się na dnie naczynia. Sos ten możemy później zagęścić z odrobiną mąki i polewać nim kurczaka i inne dodatki na talerzu.
8) Upieczonego kurczaka wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy na 10 minut. Po tym czasie dzielimy kurczaka na porcje i nakładamy na talerze.






Smacznego =)

piątek, 27 lipca 2018

Maliny (5)

Cześć =) Jedną z zalet lata, są maliny. Pięknie pachną, wspaniale smakują oraz leczą. Odmładzają, dbają o serce i dobry nastrój.
Maliny, jak każde sezonowe owoce leśne, nie są tanie i raczej nigdy nie będą. Znalazłem jednak na to sposób - po prostu chodzę do lasu i zbieram je samodzielnie =)
Najsmaczniejsze i najbardziej aromatyczne są maliny darmowe, czyli leśne, ale niestety zazwyczaj z "wkładką" w postaci robaków. Tak czy siak lepiej poświecić trochę czasu w lesie, niż kupować maliny od działkowców - w miniaturowych pudełkach za kilkanaście złotych.
Polskie maliny maja opinię najlepszych na świecie.



Smacznego =)

wtorek, 24 lipca 2018

Lipcowy obiad u babci Krysi (4)

Cześć =) Obiad u babci Krysi, to zawsze duże wydarzenie, niezależnie od liczby gości i okazji lub jej braku.
Babcia preferuje tradycyjną kuchnię polską i takie też podaje dania. 
Podczas ostatniej wizyty u babci Krysi, babcia podała zupę jarzynową oraz kotlety mielone z smażonymi ziemniakami, fasolką szparagową i pomidorem.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania takiego obiadu, ponieważ naprawdę warto!



Smacznego =)

sobota, 21 lipca 2018

Spaghetti carbonara

Cześć =) Dziś zapraszam na kolejną, kulinarną, podróż na Włoch, na spaghetti carbonara.
Spaghetti carbonara to jedna z najsłynniejszych włoskich past, która zawojowała stoły na całym świecie.
Historia carbonary nie jest do końca znana, pojawia się kilka hipotez co do powstania tego dania. Jedna hipoteza wiąże carbonarę z kuchnią neapolitańską, w której spotykane wcześniej było łączenie rozbitych jajek, sera i pieprzu. Kolejna mówi o związku z niedoborami żywności, które panowały po wyzwoleniu Rzymu w 1944 r. Według niej, danie to miał wymyślić jakiś nieznany geniusz, który wykorzystał produkty przekazywane przez aliantów w ramach pomocy międzynarodowej. Jeszcze inna hipoteza wiąże powstanie tego dania z carbonari (czyli węglarzami - ludźmi trudniącymi się wytwarzaniem węgla drzewnego) z Abruzji. Za tą hipotezą przemawia nazwa oraz fakt, że termin "carbonada" w tym regionie odnosi się do przygotowywanej panchetty wykorzystywanej do przygotowania carbonary.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania spaghetti carbonara w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!



Potrzebne będą (na ok. 4 porcje):
- 500g makaronu spaghetti
- 20dg szynki (w oryginalnym wykonaniu wykorzystuje się panchettę, czyli zawijany boczek, a w jeszcze bardziej oryginalnym wykonaniu, we Włoszech, stosuje się guanciale, czyli policzki wieprzowe (podgardle))
- 250ml śmietanki 30%
- 3 żółtka
- 1 ząbek czosnku
- 1 cebula
- 20dg tartego żółtego sera (najlepiej grana padano, pecorino, lub parmezanu, ale może być też zwykły, jak w tej wersji)
- sól
- pieprz
- bazylia

Sposób wykonania:
1) Makaron gotujemy w osolonej wodzie według instrukcji na opakowaniu. Odcedzamy.
2) Szynkę kroimy w kostkę, wrzucamy na patelnię z odrobiną tłuszczu i podsmażamy, stale mieszając, aż się zrumieni.
3) Cebulę siekamy. Zdejmujemy szynkę z patelni i podsmażamy cebulę na pozostałym tłuszczu. Czosnek drobno siekamy i przekładamy na patelnię. Całość smażmy kilka minut do zeszklenia cebuli.
4) W misce mieszamy żółtka, 120 ml śmietany oraz ser. Pozostałą śmietanę wlewamy na patelnię z cebulą i czosnkiem i dodajemy podsmażoną wcześniej szynkę.
5) Zmniejszamy gaz i dodajemy jajka ze śmietaną i serem.
6) Przyprawiamy solą i pieprzem do smaku.
7) Czekamy aż sos zgęstnieje, po czym zdejmujemy patelnię z ognia.
8) Do sosu przekładamy ugotowany makaron i dokładnie mieszamy.
9) Bazylię drobno siekamy i dekorujemy nią spaghetti.


Smacznego =)

Czereśnie (5)

Cześć =) Czereśnie, to moje ulubione owoce. Co roku wyczekuję ich z niecierpliwością, a gdy już się pojawią - kupuję je i jem w bardzo dużych ilościach, ponieważ czereśniami mogę się cieszyć jedynie przez niespełna 2 miesiące w roku. Pojawiają się w czerwcu, a znikają na początku sierpnia.
Czereśnie są dość drogie - można je kupić po kilkanaście złotych za kilogram. W sklepach i na straganach spotkamy zarówno te wyhodowane w Polsce, jak i za granicą. Jako znawca czereśni polecam polskie, ponieważ mają najbardziej oryginalny smak. Czereśnie dzielimy także na jasne i ciemne. Ja preferuję takie pośrodku =)




Smacznego =)

Zupa jarzynowa

Cześć =) Zupa jarzynowa, to jedna z moich ulubionych zup. To dla mnie smak dzieciństwa, bo w domu była często przygotowywana.
To klasyk wśród zup. Istnieją różne wersje kombinacji warzyw, ale ja gotuję zazwyczaj w ten sposób, ponieważ taki smakuje mi najbardziej.
Obowiązkowym elementem jest w niej kalafior i włoszczyzna. Inne składniki mogą zmieniać się w zależności od sezonu i naszych preferencji.
Zupa jarzynowa nazywana jest też często "zupą ogródkową".
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania zupy jarzynowej w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!



Potrzebne będą:
- 20 dg fasolki szparagowej
- pół szklanki zielonego groszku (może być mrożony lub z puszki)
- 5-6 ziemniaków
- kalafior
- 3 marchwie
- pietruszka
- por
- seler
- koperek
- ok. 100 ml śmietany 30%
- łyżka mąki
- masło
- przyprawy: sól, pieprz, liść laurowy, ziele angielskie, odrobina kurkumy, ew. trochę curry.
- 2 litry wody

Sposób wykonania:
1) Marchew, pietruszkę, seler i pora kroimy w dosyć drobną kostkę, a następnie podsmażamy na patelni na maśle z dodatkiem mąki.
2) Zawartość patelni przekładamy do garnka, do którego dodajemy także ok. 3-4 ziemniaków oraz pokrojone na kawałki: kalafior i fasolkę szparagową. Całość zalewamy 2 litrami zimnej wody, dodajemy przyprawy i gotujemy przez około 30 minut.
3) Dwa ziemniaki gotujemy osobno, tłuczemy je, po czym dodajemy do zupy w celu jej zagęszczenia.
4) Na 5 minut przed końcem gotowania dodajemy groszek, śmietanę i koperek.


Smacznego =)

Sałatka z tuńczykiem, jajkiem, pomidorem i kukurydzą (2)

Cześć =) Sałatka z tuńczykiem, jajkiem, pomidorem, kukurydzą, cebulą i majonezem, to jedna z najpopularniejszych sałatek w moim domu, którą robię bez specjalnych okazji. Jest po prostu bardzo smaczna, szybka w przygotowaniu oraz nie wymaga wielu składników. Sałatka ta bardzo dobrze sprawdzi się także na przyjęcia oraz na święta. Mam do niej duży sentyment, ponieważ jest ona związana z początkami mojej kulinarnej przygody.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania takiej sałatki, ponieważ naprawdę warto!



Potrzebne będą (na 2-3 porcje):
- 2 pomidory
- puszka tuńczyka
- mała puszka kukurydzy lub pół puszki normalnej
- 5 jajek
- 2 łyżki majonezu
- mała cebula (lub szczypiorek)
- sól, pieprz

Sposób wykonania:
1) Jajka gotujemy na twardo, ostudzamy, obieramy ze skorupek i dosyć drobno kroimy.
2) Cebulę obieramy i kroimy w drobną kostkę.
3) Tuńczyka odsączamy z zalewy i rozdrabniamy widelcem.
4) Pomidory kroimy w kostkę.
5) Kukurydzę odsączamy z zalewy.
6) Całość umieszczamy w misce, przyprawiamy solą i pieprzem, dodajemy majonez, a następnie wszystko dokładnie mieszamy.


Smacznego =)

Bób (7)

Cześć =) Nareszcie nadszedł sezon na bób! 
Co roku, wczesnym latem, z niecierpliwością wypatruję na warzywnych straganach pierwszego, młodego bobu. A gdy już się pojawi, nic nie sprawia mi większej przyjemności, niż popołudnie na powietrzu z dobrą książka i miską świeżo ugotowanego, pachnącego, zielonego smakołyku!



Świeży bób wrzucamy na lekko osolony wrzątek, doprowadzamy z powrotem do wrzenia, a następnie gotujemy około 10-12 minut i odcedzamy.
Na początku sezonu młode nasiona można jeść ze skórą, trochę starsze lub mrożone - smaczniejsze będą obrane.
Obieranie bobu jest bardzo proste i ma w sobie coś z zabawy. Skórę należy z jednej strony nadgryźć, a nasiono lekko przycisnąć - zielony środek sam łatwo wskoczy do miski (lub prosto do buzi).



Smacznego =)

piątek, 6 lipca 2018

Filet z piersi kurczaka gotowany na parze (7)

Cześć =) Dziś przedstawiam przepis na wspaniałego kurczaka, którego ugotowałem na parze w parowarze.
Gotowanie na parze jest najzdrowszą formą obróbki termicznej. Jedzenie przygotowywane w parowarze zachowuje witaminy i składniki mineralne. Dostarczamy w ten sposób naszemu organizmowi więcej składników odżywczych. Gotowanie tą metodą pozwala na zachowanie naturalności smaku, koloru i konsystencji przyrządzanych dań. Najważniejszą zaletą takiego gotowania jest maksymalne ograniczenie utraty witamin i mikroelementów.
Głównymi atutami gotowania na parze są: lekkostrawność, mniejsze straty substancji odżywczych, szybkie zmiękczanie tkanek produktu, niewielka zawartość tłuszczu.
W tej wersji filet z piersi kurczaka podałem z ziemniakami, zielonymi szparagami, żółtą fasolką szparagową i pomidorem.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania filetu z piersi kurczaka w ten sposób, ponieważ naprawdę warto!



Potrzebne będą (na 2 porcje)
- 2 filety z piersi z kurczaka
- sól
- pieprz
- ostra papryka
- curry (opcjonalnie)
- ulubione dodatki

Sposób wykonania:
1) Filety przyprawiamy.
2) Kurczaka gotujemy w parowarze przez około 20 minut, ziemniaki przez 30 minut, fasolkę szparagową przez 20 minut, natomiast zielone szparagi przez 15 minut.


Smacznego =)

Lipcowy obiad u babci Krysi (3)

Cześć =) Obiad u babci Krysi, to zawsze duże wydarzenie, niezależnie od liczby gości i okazji lub jej braku.
Babcia preferuje tradycyjną kuchnię polską i takie też podaje dania. 
Podczas ostatniej wizyty u babci Krysi, babcia podała flaki wołowe z bułką.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania takiego obiadu, ponieważ naprawdę warto!



Smacznego =)

Kotlet schabowy (13)

Cześć =) Kotlet schabowy, to jedno z najbardziej popularnych dań, które gości na polskich stołach.
W tej wersji kotlet schabowy podałem z ziemniakami ugotowanymi na parze w parowarze i zasmażaną kiszoną kapustą.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania kotletów schabowych w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!


Potrzebne będą:
- kilka plastrów schabu wieprzowego (w zależności od ilości osób)
- wybrane warzywa
- sól, pieprz
- wybrane przyprawy i zioła, które lubimy (w tym przypadku użyłem ostrej papryki)
- oliwa lub inny tłuszcz

Sposób wykonania:
1) Plastry schabu wieprzowego okrajamy z białych elementów (tzw. tłuścinek), po czym rozbijamy tłuczkiem na cienkie kotlety.
2) Przyprawiamy solą i pieprzem oraz opcjonalnie innymi przyprawami lub ziołami.
3) Przygotowujemy produkty do panierki, czyli: rozbełtane w misce jajko i bułkę tartą.
4) Kotlety panierujemy w ten sposób, że najpierw maczamy je kolejno z obu stron w jajku, a następnie obtaczamy dokładnie w bułce tartej.
5) Na patelni rozgrzewamy oliwę i smażymy na niej kotlety, na średnim ogniu, aż zarumienią się (około 3-5 minut z każdej strony, w zależności od tego, jak mocno wysmażone lubimy).


Smacznego =)

Jajecznica (40) z pomidorem

Cześć =) Uwielbiam jajka w każdej formie. Jedną z nich jest jajecznica, która jest jednym z najpopularniejszych dań śniadaniowych.
Jajecznicę smażę bardzo często, ponieważ jest smaczna, zdrowa i ma taki piękny kolor.
Dobra jajecznica to nie tylko efekt odpowiedniej techniki. W równym, a może nawet większym stopniu liczy się jakość składników.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania takiej jajecznicy, ponieważ naprawdę warto!


Potrzebne będą (na 1 porcję):
- 2-3 jajka
- łyżka masła
- sól
- pomidor

Sposób wykonania:
1) Nie przyprawiamy jajecznicy na początku, ale dopiero przed samym podaniem. Jeżeli dodamy sól na początku smażenia, jajecznica będzie bardziej wodnista i trudno będzie osiągnąć idealną konsystencję.
2) Smażenie jajecznicy rozpoczynamy na zimnej patelni i na małym ogniu - nie idziemy na skróty.
3) Masła nie rozpuszczamy, tylko dodajemy je na patelnię zimne, razem z rozbitymi jajkami.
4) W trakcie smażenia cały czas mieszamy zawartość patelni. Kiedy jajka zaczynają się ścinać, zdejmujemy patelnię z ognia i cały czas mieszamy, a kiedy uzyskamy jednolitą, kremową konsystencję, wstawiamy jajecznicę z powrotem na ogień i tak samo postępujemy nawet kilka razy.
5) Najważniejsze to chronić jajecznicę przed przesmażeniem, więc kiedy konsystencja jajecznicy wydaje się już idealna, nie możemy dopuścić, żeby jajka jeszcze bardziej się ścięły - wtedy jajecznica będzie twarda i sucha (żeby temu zapobiec można także opcjonalnie dodać łyżkę zimnej śmietany, która szybko ustabilizuje temperaturę na patelni i wzbogaci smak całego dania).
6) Wszelkie dodatki dodajemy pod sam koniec smażenia.

Smacznego =)

poniedziałek, 2 lipca 2018

Kanapki z serem, sałatą, rzodkiewką, pomidorem i szczypiorkiem

Cześć =) Bardzo lubię świeże, pachnące i chrupiące kanapki. Idealnie nadają się na śniadanie, kolację, piknik, polowanie, wędkowanie, do kina, samolotu, na plażę, czy po prostu jako przekąska do popołudniowego czytania książki.
Moja dzisiejsze kanapki, to kromki z żółtym serem, sałatą, rzodkiewką, pomidorem i szczypiorkiem. Bardzo lubię to połączenie i Was również zachęcam do zrobienia takich kanapek!






Smacznego =)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...