poniedziałek, 20 listopada 2017

Śniadanie (38) w gospodarstwie agroturystycznym

Cześć =) Śniadanie, to niezwykle istotny punkt naszej codziennej diety.
Kasztanowa Kuchnia od początku swojego istnienia stara się promować kulturę jedzenia śniadań, proponując wszelkiego rodzaju kanapki, sałatki, przekąski itp.
Dziś zapraszam na śniadanie, które zjadłem podczas wakacji w gospodarstwie agroturystycznym "Czuprynówka", z których fotorelacja znajduje się tutaj, a filmy tutaj.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania takiego śniadania, ponieważ naprawdę warto!
















Smacznego =)

Spaghetti bolognese (3)

Cześć =) Dziś zapraszam na podróż do Włoch. W szybkiej i uproszczonej wersji, czyli spaghetti z pomidorowo-mięsnym sosem o charakterze włoskiego sosu bolońskiego, którego wykonanie zajmuje niewiele więcej czasu, niż ugotowanie makaronu.
Świeże warzywa i dodatek ziół zapewniają miłe doznania smakowe oraz dawkę zdrowia dla organizmu. Wołowina i ser uczynią sos bogatym w białko, żelazo i wapń.
To wszystko, w połączeniu z makaronem, da nam pożywny i dobrze zbilansowany posiłek.
Jedząc tak przygotowane spaghetti poczujemy się, jakbyśmy byli we Włoszech.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania spaghetti bolognese w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!


Potrzebne będą (na 2 porcje):
- 1/3 opakowania makaronu grubsze nitki (spaghetti) 
- 4 łyżki oliwy z oliwek
- 1 duży ząbek czosnku, rozdrobniony w prasce
- 1 mała cebula lub szalotka, drobno posiekana
- 400g mielonej wołowiny z rostbefu lub udźca
- 7 pomidorów, obranych i drobno pokrojonych
- przyprawy: sól, pieprz, bazylia, oregano, tymianek 
- opcjonalnie 1-2 łyżki koncentratu pomidorowego
- opcjonalnie świeża bazylia lub pietruszka do dekoracji
- kilka łyżek świeżo startego sera parmezan lub peccorino (może być inny)

Sposób wykonania:
1) Makaron gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
2) Na dużej patelni z grubym dnem podgrzewamy oliwę i dodajemy czosnek oraz cebulę, szkląc je chwilę, aż zapachną.
3) Dodajemy mieloną wołowinę i rozbijamy ją na patelni na dość drobne grudki, przyprawiamy i podsmażamy kilka minut mieszając. Jeżeli mamy suszone zioła, dodajemy je na początku do mięsa, a jeżeli świeże, to na minutę-dwie przed końcem gotowania sosu.
4) Gdy mięso jest lekko przyrumienione, dodajemy pomidory i gotujemy jeszcze kilka minut do odparowania nadmiaru cieczy z patelni. Jeżeli sos wydaje się zbyt wodnisty lub jeśli ktoś lubi intensywniejszy pomidorowy smak, można dodać trochę koncentratu. A jeśli sos jest zbyt gęsty, można dodać kilka łyżek wody z gotowania makaronu.
5) Ugotowany makaron wykładamy do głębokiego talerza, a na wierzch dajemy sos z patelni. Posypujemy startym serem i dekorujemy kilkoma listkami świeżej bazylii lub pietruszki. Następnie mieszamy wszystko widelcem, by ser połączył się z resztą sosu i lekko roztopił.


Smacznego =)

1200

Cześć =) Kasztanowa Kuchnia obchodzi dziś małe święto, czyli wpis numer 1200. Tak, udało się, zrobiliśmy to =)
Dziękujemy wszystkim czytelnikom oraz wszystkim osobom, które wniosły swój wkład w ten blog.
Haribo, to po pierwsze owocowe smaki, po drugie niesamowite w smaku żelki, a po trzecie kolejny etap naszej kulinarnej przygody =)






=)

sobota, 18 listopada 2017

Listopadowy obiad u babci Krysi (4)

Cześć =) Obiad u babci Krysi, to zawsze duże wydarzenie, niezależnie od liczby gości i okazji lub jej braku.
Babcia preferuje tradycyjną kuchnię polską i takie też podaje dania. 
Podczas ostatniej wizyty u babci Krysi, babcia podała mi zupę jarzynowo-kalafiorową.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania takiego obiadu, ponieważ naprawdę warto!



Smacznego =)

piątek, 17 listopada 2017

Urodziny (4)

Cześć =) Dziękuję wszystkim za pamięć, życzenia i wspaniałe prezenty =)
Bardzo cieszę się, że o mojej małej uroczystości pamiętało aż tyle osób. To naprawdę piękne.


Z okazji urodzin poszedłem na sushi do japońskiej restauracji "NoBo Sushi", gdzie zjadłem sushi, na które składało się: 6 hosomaki z łososiem, 1 nigiri z łososiem norweskim, 1 nigiri z tuńczykiem, 1 nigiri z krewetką dużą gotowaną, 1 nigiri z węgorzem słodkowodnym w sosie kabayaki.





Kartka urodzinowa od Agnieszki:


Do zobaczenia w moje urodziny za rok!

Pieczone udka z gęsi (6)

Cześć =) Dziś zapraszam na pieczone udka z gęsi, które upiekłem z okazji 11 listopada, czyli Święta Niepodległości i Święta Gęsiny.
Gęsina stała się, obok dziczyzny, znakiem firmowym naszego bloga. Kasztanowa Kuchnia jest ambasadorem polskiej gęsiny.
Najlepsze polskie gęsi pochodzą z moich rodzinnych Kujaw - są to gęsi białe kołudzkie, które od ponad dwóch lat uznane są jako odrębna rasa. Natomiast handlowa, towarowa gęś, wywodząca się gęsi kołudzkiej - nazywana jest gęsią owsianą.
Udka z gęsi podane zostały z ziemniakami i marchewką, ugotowanymi na parze.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania pieczonych udek z gęsi, ponieważ naprawdę warto!



Potrzebne będą:
- udka z gęsi (udka z gęsi są bardzo duże, średnio 2 razy większe od udek z kurczaka)
- sól
- pieprz
- majeranek

Sposób wykonania:
1) Udka z gęsi nacinamy od strony skóry w 2-3 miejscach, oczyszczamy końcówkę kości (odcinamy skórę i ścięgna),  przyprawiamy z obu stron solą, pieprzem i majerankiem, a następnie odkładamy na trochę do lodówki.


2) Do naczynia żaroodpornego wlewamy 3 łyżki wody, wkładamy do niego udka z gęsi skórą do dołu, a następnie wkładamy naczynie do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C.
3) Udka z gęsi pieczemy pod przykryciem 3 godziny, z takim zastrzeżeniem, że pierwszą godzinę pieczemy skórą do dołu, drugą godzinę skórą do góry, a ostatnią godzinę skórą do góry, ale bez przykrycia tak, aby skóra stała się bardziej chrupka i wypieczona.
4) Mniej więcej co 20 minut podlewamy udka tłuszczem, który wytapia się podczas ich pieczenia.




Smacznego =)

Pierogi z gęsiną

Cześć =) Bardzo lubię pierogi. Właściwie nie potrafię powiedzieć z jakim farszem najbardziej. Te z mięsem z pieczonej gęsi okazały się rewelacyjne. Nigdy wcześniej takich nie jadłem. Dodatek gęsiego smalcu powoduje, ze farsz nie jest suchy. Można też dodać mięso gotowane, np. z gęsiego wywaru.
Moje pierogi kupiłem 11 listopada, podczas festynu z okazji podwójnego święta, czyli Święta Niepodległości i Święta Gęsiny, które odbyło się na Starym Rynku w Bydgoszczy.
Zachęcam wszystkich do częstego jedzenia gęsiny, ponieważ naprawdę warto!




Smacznego =)

czwartek, 16 listopada 2017

Kanapki z pasztetem z gęsi

Cześć =) Bardzo lubię świeże, pachnące i chrupiące kanapki. Idealnie nadają się na śniadanie, kolację, piknik, wypad na ryby, polowanie, do kina, samolotu, na plażę, czy po prostu jako przekąska do popołudniowego czytania książki.
Moje dzisiejsze kanapki, to kromki z pasztetem z gęsi i ogórkiem kiszonym. Bardzo lubię to połączenie i Was również zachęcam do zrobienia takich kanapek!



Smacznego =)

wtorek, 14 listopada 2017

Sandwiche z serem, szynką, sałatą, ogórkiem, jajkiem i rzodkiewką

Cześć =) Moją przygodę z gotowaniem zaczynałem od kanapek i szło mi to na tyle dobrze, że zdobyłem pseudonim "Pan Kanapka". Kanapki robię bardzo często, ponieważ są smaczne, kolorowe i dobre na każdą okazję.
Kanapki, to temat rzeka i mógłbym pisać o nich bardzo długo, bo po prostu znam się na nich. Agnieszka powiedziała mi kiedyś, że moje kanapki maja w sobie coś ze sztuki.
Mam do nich duży sentyment, a ich układanie sprawia mi wielką radość. Przygotowywanie i składanie kanapek, to jedna z moich ulubionych form spędzania wolnego czasu.
Dziś zapraszam na sandwiche z serem, szynką, sałatą, ogórkiem kiszonym, ogórkiem zielonym, rzodkiewką, jajkiem i majonezem.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania takich kanapek, ponieważ naprawdę warto!




Smacznego =)

poniedziałek, 13 listopada 2017

Jajka sadzone (9)

Cześć =) Uwielbiam jeść jajka sadzone, zwłaszcza w towarzystwie ulubionych dodatków. To prosty obiad, który można przygotować w środku tygodnia lub w sobotę, gdy mamy dużo innych zajęć. Jajka sadzone można jeść również na śniadanie.
Przygotowanie jajek sadzonych jest bardzo łatwe. Można je smażyć na smalcu lub oleju, ale osobiście lubię na maśle. 
Jajka należy wbijać z minimalnej wysokości, na bardzo dobrze rozgrzany tłuszcz, żeby nie rozpłynęły się po patelni. 
Jajka sadzone podajemy z wybranymi dodatkami. W tym przypadku prezentuję jajka sadzone podane z ziemniakami i gotowaną marchewką.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego wykonania takiego obiadu, ponieważ naprawdę warto!





Smacznego =)

Śledzie w śmietanie (2)

Cześć =) Dziś przedstawiam najprostszy, najłatwiejszy i najsmaczniejszy, jak dla mnie, przepis na śledzia.
Śledź najlepszy jest tłusty, duży i z beczki. Trudniej go dostać, bo amatorów obierania mniej i wielu idzie na filetową drogę na skróty. Tym razem ja też poszedłem. 
Dobrze, aby filety miały jasny, nie pożółkły kolor.
W odświętnej wersji rozkładam dzwonka śledziowe rządkami na półmisku. Na zdjęciach poniżej - wersja powszednia. Uwielbiam na obiad, z gotowanym ziemniakiem.


Potrzebne będą:
- 0,4 kg śledzi z beczki lub filetów ze śledzia
- 200 ml gęstej, kwaśnej, zimnej śmietany
- średniej wielkości cebula
- łyżeczka octu winnego
- 3/4 łyżeczki cukru

Sposób wykonania:
1) Śledzie wypatroszyć. Filety w całości namoczyć w lodowatej wodzie przez 2-3 godziny, którą w trakcie należy wymienić.
2) Filety pokroić na 2-3 cm dzwonka i ułożyć na półmisku.
3) Cebulę pokroić w cienkie piórka i sparzyć wrzątkiem w durszlaku. Odczekać, by ostygła i rozłożyć na śledziach.
4) Śmietanę wymieszać z cukrem i octem.
5) Zalać całość i wstawić do lodówki na co najmniej godzinę. Można posypać pieprzem.


Smacznego =)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...