poniedziałek, 31 października 2016

Pieczone udka z perliczki

Cześć =) Mięso z perliczki jest ciemniejsze od kurczaka, aromatyczne i soczyste, a smakiem przypomina nieco bażanta. Perliczki rzadko pojawiają się we współczesnej kuchni, chociaż jeszcze kilkadziesiąt lat temu można je było powszechnie spotkać na wsiach, cenione za łatwość hodowli, niewielkie koszty utrzymania, ale przede wszystkim smaczne mięso i jaja. Perliczki chowane były również w charakterze ptaków ozdobnych.
Dziś Kasztanowa Kuchnia zaprasza na pieczone udka z perliczki. Sposób pieczenia jest bardzo podobny do udek z kurczaka, lecz mięso perliczki ma nieco bardziej zwięzła strukturę, co czyni je nieco, ale tylko niewiele, twardszym, więc należy je piec trochę dłużej niż kurze udka, mimo, że są podobne wielkością. Po upieczeniu udka perliczki są miękkie i soczyste, z chrupiącą skórką =)


Potrzebne będą:
- udka z perliczki (po jednym na porcję)
- sól, pieprz i mieszanka ziołowa, np. Zioła do drobiu Kamisa
- masło (ew. oliwa z oliwek lub olej rzepakowy)

Sposób wykonania:
1) Udka przyprawiamy solą, pieprzem i ziołami, po czym zostawiamy w temperaturze pokojowej na ok. godzinę.
2) Naczynie żaroodporne (wielkość taka, aby udka leżały w nim jedną warstwą) nacieramy masłem i układamy na nim przyprawione udka.
3) Pieczemy w piekarniku nagrzanym uprzednio do temperatury 180 stopni C około półtorej godziny. Pod koniec pieczenia, jeśli skórka nie wydaje się odpowiednio przyrumieniona, można zwiększyć temperaturę na kilka minut.

Smacznego =)
Agnieszka

Śniadanie (28)

Cześć =) Śniadanie, to niezwykle istotny punkt naszej codziennej diety.
Kasztanowa Kuchnia od początku swojego istnienia stara się promować kulturę jedzenia śniadań, proponując wszelkiego rodzaju kanapki, sałatki, przekąski itp.
Dziś zapraszam na śniadanie, które zjadłem w moim nowym apartamencie nad rzeką Brdą, na które składają się dwie kromki z pasztetową, pięć kromek z szynką, dwie kromki z serem, jedna kromka z kiełbasą bydgoską, jedna kromka z serem i kiełbasą bydgoską, sześć plasterków ogórka kiszonego ze słoja, po który dziadek zawsze schodzi do piwnicy oraz osiem półplasterków pomidora.
Zachęcam wszystkich do przygotowania takiego śniadania, ponieważ naprawdę warto!



Smacznego =)

Jajecznica (25)

Cześć =) Uwielbiam jajka w każdej formie. Jedną z nich jest jajecznica, która jest jednym z najpopularniejszych dań śniadaniowych.
Jajecznicę smażę bardzo często, ponieważ jest smaczna, zdrowa i ma taki piękny kolor.
Dobra jajecznica to nie tylko efekt odpowiedniej techniki. W równym, a może nawet większym stopniu liczy się jakość składników.
Dziś zapraszam na jajecznicę podaną w towarzystwie kanapek z serem i pomidorem.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania takiej jajecznicy, ponieważ naprawdę warto!



Potrzebne będą (na 1 porcję):
- 2-3 jajka
- łyżka masła
- sól
- szczypiorek (opcjonalnie)

Sposób wykonania:
1) Nie przyprawiamy jajecznicy na początku, ale dopiero przed samym podaniem. Jeżeli dodamy sól na początku smażenia, jajecznica będzie bardziej wodnista i trudno będzie osiągnąć idealną konsystencję.
2) Smażenie jajecznicy rozpoczynamy na zimnej patelni i na małym ogniu - nie idziemy na skróty.
3) Masła nie rozpuszczamy, tylko dodajemy je na patelnię zimne, razem z rozbitymi jajkami.
4) W trakcie smażenia cały czas mieszamy zawartość patelni. Kiedy jajka zaczynają się ścinać, zdejmujemy patelnię z ognia i cały czas mieszamy, a kiedy uzyskamy jednolitą, kremową konsystencję, wstawiamy jajecznicę z powrotem na ogień i tak samo postępujemy nawet kilka razy.
5) Najważniejsze to chronić jajecznicę przed przesmażeniem, więc kiedy konsystencja jajecznicy wydaje się już idealna, nie możemy dopuścić, żeby jajka jeszcze bardziej się ścięły - wtedy jajecznica będzie twarda i sucha (żeby temu zapobiec można także opcjonalnie dodać łyżkę zimnej śmietany, która szybko ustabilizuje temperaturę na patelni i wzbogaci smak całego dania).
6) Wszelkie dodatki dodajemy pod sam koniec smażenia.



Smacznego =)

Jajka na miękko (6)

Cześć =) Jednym z niezbędnych elementów każdego sobotniego czy niedzielnego śniadania, są u mnie jajka na miękko.
Wydawałoby się, że gotowanie jajek jest prostą sprawą. Ile razy jednak chcąc zaserwować je na miękko, przynosiliśmy na stół jajka na twardo lub płynne jeszcze białko? Mi takie sytuacje już się nie przytrafiają, ponieważ opanowałem główne zasady gotowania jajek, w tym jajek na miękko, którymi chciałbym się z wami podzielić.
Po pierwsze: jajka wkładamy do gotującej się wody. Najlepiej łyżeczką tak, aby się nie potłukły.
Po drugie: w zależności od długości gotowania - możemy uzyskać efekt jajka na twardo, miękko lub półmiękko. Jajka na twardo powinny być gotowane od 8 do 10 minut, na miękko 4-4,5 minuty, na półmiękko do 5 minut. Dziś zapraszam jajka na miękko, podane w towarzystwie kanapek z salami i pomidorem.



Smacznego =)

niedziela, 30 października 2016

Rosół drobiowy (20)

Cześć =) Rosół jest zupą, na którą każdy ma swój sposób. Mój rosół robię sposobem rodzinnym. Wyznaję przy tym 3 zasady.
Pierwsza zasada, to wyeliminowanie wszelkich kostek rosołowych. O ile nie pożałujemy składników, to nie ma sensu psuć zupy glutaminianem sodu.
Przez wiele lat nasi przodkowie robili wspaniałe rosoły bez "polepszaczy", więc proponuję, żebyśmy my robili podobnie. Doceńmy smak czystego bulionu.
Druga zasada, to dużo mięsa i dużo warzyw. Ja rosół gotuję na udkach z kurczaka i skrzydełkach.
Ważne, aby było dużo kawałków mięsa z kością, ponieważ to szpik najbardziej aromatyzuje wywar.
Podobnie z warzywami. Zawsze staram się używać ok. 4 sporych marchwi, 2-3 dużych pietruszek, selera i sporego pora. 
Trzecia zasada, to czas. Rosół, to zupa, której nie gotuje się w pół godziny czy nawet godzinę. Na rosół trzeba poświęcić od ok. 2 godzin, kiedy nam się spieszy, do 3 godzin lub więcej.
Rosół należy gotować długo i na wolnym ogniu. Zupa ma spokojnie "pyrkać".
Te 3 zasady są moim wyznacznikiem udanego rosołu. Żadnej z nich nie można pominąć. 
Pamiętajcie, aby mięso zalać zimną wodą. To podczas powolnego podgrzewania będą się z mięsa uwalniać soki i smak. Jeśli chodzi o przyprawy, to ja dodaję sól, ziele angielskie, liść laurowy oraz odrobinę sypanego czosnku i kurkumy. Z gotowej zupy wyciągamy pietruszkę, seler i por, natomiast zostawiamy marchew. Mięso wyciągamy z gotowego rosołu i jemy osobno z wybranymi dodatkami.
Rosół w tej wersji, podałem z makaronem nitka.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania rosołu w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!


Smacznego =)

czwartek, 27 października 2016

Pizza Agnieszki (3)

Cześć =) W zamierzchłych czasach końca PRL i komunistycznej dyktatury, gdy pizza zaczynała dopiero trafiać pod polskie strzechy, a Agnieszka chodziła do szkoły podstawowej, postanowiła zrobić pizzę w domu, na podstawie przepisu z kioskowej gazetki. W przedsięwzięciu tym towarzyszył jej młodszy brat, bardzo pomocny tak w produkcji, jak i w dostarczaniu ze sklepu odpowiednich składników na tą nieco improwizowaną pizzę.
Jej charakter przypomina domowe kanapki z serem, jajkiem, pomidorem i kiełbasą, znane dzieciom od najmłodszych lat.
Dzisiaj Kasztanowa Kuchnia zaprasza na pizzę wykonaną podobnie, jak przed laty w Szczecinie, z kanapkowymi składnikami Agnieszki, zaś ciastem według receptury Maćka =)


Potrzebne będą:
- 1,5 szklanki mąki pszennej
- 1/3 tradycyjnego, polskiego opakowania drożdży
- tarty ser żółty lub mozarella
- 1-2 kiełbasy myśliwskie
- 1 cebula
- 3-4 jajka
- 1 pomidor
- oliwa
- sól, pieprz, majeranek


Sposób wykonania:
1) Do miski wsypujemy mąkę.


2) Drożdże rozpuszczamy w szklance letniej wody i mieszamy.
3) Dodajemy łyżeczkę cukru, łyżeczkę soli, 2 łyżki oliwy, a następnie drożdże z wodą i stopniowo mieszamy,
4) Wyrabiamy ręką ciasto, aż powstanie jednolita kula (jeżeli ciasto się lepi, to dodajemy mąki i dalej wyrabiamy).


5) Odstawiamy ciasto na około 30 minut, żeby urosło.
6) Kiedy ciasto rośnie, przygotowujemy składniki na pizze: ugotowane na twardo jajka  pokrojone w plastry, kiełbasa myśliwska pokrojona w plastry, cebula pokrojona w piórka, starty ser, pomidor pokrojony w plastry.
 7) Ciasto urabiamy, wałkujemy wałkiem na cienką warstwę, rozprowadzamy na lekko skropionej tłuszczem blasze, posypujemy serem oraz pozostałymi składnikami, a na końcu znów serem.


Z ziemi włoskiej do Polski =)





8) Piekarnik rozgrzewamy do 220 st. C, po czym wkładamy do niego nasza pizzę i pieczemy ją przez 25 minut.

W taki sposób otrzymujemy fantastyczną pizzę, której smaku nie zapomnimy do końca życia =)





Smacznego =)

Jajka sadzone (7)

Cześć =) Uwielbiam jeść jajka sadzone, zwłaszcza w towarzystwie ulubionych warzyw. To prosty obiad, który można przygotować w środku tygodnia lub w sobotę, gdy mamy dużo innych zajęć. Jajka sadzone można jeść również na śniadanie.
Przygotowanie jajek sadzonych jest bardzo łatwe. Można je smażyć na smalcu lub oleju, ale osobiście lubię na maśle. 
Jajka należy wbijać z minimalnej wysokości, na bardzo dobrze rozgrzany tłuszcz, żeby nie rozpłynęły się po patelni. 
Jajka sadzone podajemy z wybranymi dodatkami. W tym przypadku prezentuję jajka sadzone podane z ziemniakami pieczonymi w ziołach oraz pomidorkami koktajlowymi.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego wykonania takiego obiadu, ponieważ naprawdę warto!







Smacznego =)

Grzanki (2)

Cześć =) Pomysłów na wszelkiego rodzaju grzanki i zapiekanki są setki, jeśli nie tysiące.
Jednak ja, mówiąc "grzanki", czy myśląc o grzankach - mam przed oczami i na myśli konkretny typ grzanek, czyli takie grzanki, które kojarzą mi się z czasami licealnymi, z Inowrocławiem i wczesną jesienią. Grzanki z salami, serem, cebulą (lub szczypiorkiem) i pomidorami (lub ketchupem).
Robi się bardzo łatwo i szybko: po ułożeniu produktów na chleb, wkładamy nasze grzanki do piekarnika rozgrzanego do 200-220 st. C i pieczemy przez około 3 minuty, aż ser lekko się stopi.
Zachęcam do przygotowania podobnych grzanek, ponieważ naprawdę warto!



Smacznego =)

środa, 26 października 2016

Dzień Ziemniaka (2)

Cześć =) 27 października, w wielu krajach, między innymi w Stanach Zjednoczonych, obchodzony jest Narodowy Dzień Ziemniaka.
Kartofle, to jedno w moich ulubionych warzyw, bez których ciężko wyobrazić sobie obiad. Ziemniaki można jeść pod wieloma postaciami.
Z okazji Dnia Ziemniaka chciałbym przypomnieć kilka naszych ziemniaczanych wpisów (z którymi można się także zapoznać w zakładce ziemniaki) oraz oczywiście zachęcam wszystkich do jak najczęstszego jedzenia ziemniaków, ponieważ naprawdę warto!


Ziemniaki podane tradycyjnie do obiadu:


Ziemniaki tłuczone (z masłem, śmietaną i szczypiorkiem):


Młode ziemniaki z masłem i koperkiem:


Ziemniaki pieczone w ziołach:



Ziemniaki gotowane na parze z masłem:



Ziemniaki na parze z sosem z pieczeni:


Ziemniaki takie jak z ogniska:


Ziemniaki pieczone z cebulą i boczkiem:


Ziemniaki po nelsońsku:


Kluski ziemniaczane:


Ziemniak pieczony prawie pokrojony:



Kartofelek z serkiem wiejskim, rzodkiewką i szczypiorkiem:


Frytki:



Ziemniaki z twarogiem:


Ziemniaki po hiszpańsku:


Pieczony ziemniak po amerykańsku:



Pyry z gzikiem:




Smacznego =)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...