piątek, 27 lutego 2015

Chili (2)

Cześć =) Chili, to potrawa wywodząca się z Teksasu, której nauczyła mnie moja przyjaciółka Agnieszka, mieszkająca w południowych Stanach Zjednoczonych, prowadząca ze mną ten blog.
Jest to danie bardzo ostre i esencjonalne, które spełni kulinarne oczekiwania tych, którzy preferują kuchnię amerykańska, meksykańska czy hiszpańską.
Oryginalny przepis tej potrawy znajduje się tutaj: kowbojskie chili.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania chili, ponieważ naprawdę warto!



Potrzebne będą:
- 500g mielonego mięsa wołowego
- 2 puszki czerwonej fasoli (około 500g)
- puszka kukurydzy
- puszka pomidorów w kawałkach
- 4 ząbki czosnku
- 2 cebule
- papryczka chili
- 2 łyżki masła lub oliwy z oliwek
- 2 zielone papryki
- pół szklanki piwa
- łyżeczka chili, łyżeczka ostrej papryki, łyżeczka soli



Sposób wykonania:
1) Cebule, czosnek i papryczkę chili drobno siekamy, po czym podsmażamy na rozgrzanym na patelni tłuszczu.



2) Następnie dodajemy mięso, rozdrabniamy je i smażymy całość przez kilka minut.



3) Dodajemy przyprawy: sól, paprykę oraz chili i zagotowujemy przez chwilę.
4) Całość przekładamy do garnka, a następnie dodajemy paprykę, pomidory razem z sokiem, pół szklanki piwa, wszystko mieszamy i gotujemy około 20-30 minut, z lekko uchyloną pokrywką.




 
5) Po tym czasie dodajmy odsączoną fasolę i kukurydzę, po czym gotujemy przez kolejne 15 minut. W miarę potrzeby można dodać trochę wody.



6) Ryż gotujemy osobno.


Smacznego =)

środa, 25 lutego 2015

Jajko sadzone na szynce

Cześć =) Dziś chciałbym zaprezentować ciekawy pomysł na śniadanie (albo kolację), oparty na jajku, wędlinie i pomidorze.
Jajko sadzone na szynce, to potrawa, którą często jadam na śniadanie podczas polowań, wakacji, rejsu na jachcie, czy po prostu w weekendy.
Zamiast szynki można użyć kiełbasę lub boczek. Takie jajko na wędlinie jemy samodzielnie lub kładziemy je na kromce chleba, bądź grzance.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania takiej potrawy, ponieważ naprawdę warto!



Potrzebne będą (na 2-4 porcje)
- 4 jajka
- 4 plastry szynki
- 4 plastry pomidora
- 4 plastry cebuli
- trochę masła
- trochę posiekanego szczypiorku
- sól


Sposób wykonania:
1) Kawałki masła rozpuszczamy na patelni.


2) Na rozpuszczone masło dodajemy wędlinę, cebulę i pomidory. 



3) Na plastry wędliny rozbijamy jajka, posypujemy solą, szczypiorkiem, a następnie smażymy około 5 minut.





Smacznego =)

wtorek, 24 lutego 2015

Kowbojskie chili z mięsem z bizona a la "Tańczący z Wilkami"

Cześć =) Chili, to potrawa kuchni amerykańskiej wywodząca się z dawnych tradycji indiańsko-kowbojskich. Spopularyzowana w całym kraju na przestrzeni stuleci, swój początek bierze z kuchni meksykańskiej rozpowszechnionej w stanach południowo-zachodnich: Teksasie, Arizonie i Nowym Meksyku. Chili, to coś pomiędzy gęstą zupą a płynnym gulaszem. Wersji jest wiele, zależnie od regionu, ale zawsze w chili występują warzywa, które europejscy przybysze otrzymali od rdzennych mieszkańców Nowego Świata, czyli pomidory, często kukurydza, a także różne rodzaje ostrej papryki. Słodka papryka, cebula i czosnek to również etatowe składniki tej potrawy. W wyszukanych i regionalnie autentycznych wersjach pojawia się nawet odpowiednio sporządzony kaktus. W chili z reguły jest również fasola i mięso, razem lub zamiennie. Typową przyprawą w chili, oprócz palącego ognia ostrej papryki, jest kmin rzymski, a także oregano. Obie te przyprawy są charakterystyczne dla kuchni meksykańskiej.
Chili, które przedstawiamy dzisiaj jest autorskim nawiązaniem Kasztanowej Kuchni do jednego z jej ulubionych filmów: "Tańczący z Wilkami", ze względu na użyte w nim mięso bizona, który jest w filmie zwierzęciem-łącznikiem pomiędzy tytułowym bohaterem, a, w następstwie, zaprzyjaźnionym plemieniem Indian. Mięso bizona jest w smaku niemal identyczne z wołowiną, także śmiało można użyć tejże w zastępstwie. Orzeźwiające smaki kolorowych warzyw, w tym słodkiej kukurydzy, doskonale kontrastują z wytrawnym smakiem mięsa, a całość łączy smakowity, pikantny sos na bazie piwa. 


Potrzebne będą (na 8-10 porcji)
-350g suchej czerwonej fasoli
-3 małe cebule 
-6 ząbków czosnku
-liść laurowy
-500ml wody
-2 łyżki smalcu z gęsi lub kaczki, albo oleju rzepakowego
-1 papryczka jalapeno lub inna ostra
-750g mielonego mięsa z bizona lub wołowiny (np. udziec, rosbtbef)
-1 łyżka mielonego kminu
-1 łyżka oregano
-1 łyżeczka suszonej ostrej papryki, najlepiej wędzonej (proszek lub wiórki)
-250-300g mrożonej kukurydzy
-750g krojonych pomidorów
-1 zielona papryka
-1 szklanka piwa
-sól
-mały pęczek szczypioru
-listki kolendry, gęsta śmietana lub jogurt i avocado lub guacamole do dekoracji i wzbogacenia smaku na talerzu

Sposób wykonania:
1) Fasolę moczymy przez noc, odcedzamy, zalewamy w dużym garnku 750ml wody, dodajemy 1 cebulę i 3 ząbki czosnku (drobno posiekane) oraz liść laurowy i gotujemy ok. 1 godzinę.



2) W drugim garnku podsmażamy kolejne 2 cebule i 3 ząbki czosnku oraz ostrą papryczkę (drobno posiekane) do lekkiego zarumienienia.



3) Dodajemy mięso i rozbijamy na małe grudki, podsmażając przez ilka minut z w/w warzywami na dnie garnka i pod koniec przyprawiamy kminem, oregano, ostrą papryką i solą, mieszając wszystko.



4) Dodajemy drobno pokrojoną zieloną paprykę, pomidory i kukurydzę.



5) Zalewamy wszystko piwem i dokładnie mieszamy



5) Dodajemy ugotowaną fasolę wraz z wodą, w której się gotowała i gotujemy wszystko razem kolejne 30 minut na niedużym ogniu, z lekko uchyloną pokrywką.



6) Na końcu dodajemy szczypior i mieszamy wszystko oraz sprawdzamy stopień słoności i w miarę potrzeby dodajemy jeszcze sól.

Stopień ostrości regulujemy według własnych upodobań w tym względzie, ale potrawa powinna być zdecydowanie pikantna. Podajemy z ryżem lub pieczywem, najlepiej kukurydzianym. 




Smacznego dla gości =)

Oraz dużo radości, zdrowia i sukcesów z okazji dzisiejszych Imienin
dla Maćka =)
Agnieszka

poniedziałek, 23 lutego 2015

Pieczone udka z gęsi (3)

Cześć =) Dziś zapraszam na pieczone udka z gęsi, które z okazji moich imienin upiekłem wspólnie z matką dla całej rodziny, dla której przygotowałem małą uroczystość w ostatnią sobotę.
Gęsina stała się, obok dziczyzny, znakiem firmowym naszego bloga. Kasztanowa Kuchnia jest ambasadorem polskiej gęsiny.
Najlepsze polskie gęsi pochodzą z moich rodzinnych Kujaw - są to gęsi białe kołudzkie, które od ubiegłego roku uznane są jako odrębna rasa. Natomiast handlowa, towarowa gęś, wywodząca się gęsi kołudzkiej - nazywana jest gęsią owsianą.
Udka z gęsi podane zostały z gotowaną czerwoną kapustą, żurawiną i borówką.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania pieczonych udek z gęsi, ponieważ naprawdę warto!


Potrzebne będą:
- udka z gęsi (udka z gęsi są bardzo duże, średnio 2 razy większe od udek z kurczaka)
- sól
- pieprz
- majeranek
- gotowana czerwona kapusta
- żurawina
- borówka

Sposób wykonania:
1) Udka z gęsi nacinamy od strony skóry w 2-3 miejscach, oczyszczamy końcówkę kości (odcinamy skórę i ścięgna),  przyprawiamy z obu stron solą, pieprzem i majerankiem, a następnie odkładamy na noc do lodówki.




2) Do naczynia żaroodpornego wlewamy 3 łyżki wody, wkładamy do niego udka z gęsi skórą do dołu, a następnie wkładamy naczynie do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C.


3) Udka z gęsi pieczemy pod przykryciem około 2 i pól godziny, z takim zastrzeżeniem, że pierwszą godzinę pieczemy skórą do dołu, drugą godzinę skórą do góry, a ostatnie pół godziny skórą do góry, ale bez przykrycia tak, aby skóra stała się bardziej chrupka i wypieczona.
4) Mniej więcej co 20 minut podlewamy udka tłuszczem, który wytapia się podczas ich pieczenia.



Smacznego =)

Lutowy obiad u babci Krysi

Cześć =) Obiad u babci Krysi, to zawsze duże wydarzenie, niezależnie od liczby gości i okazji lub jej braku.
Babcia preferuje tradycyjną kuchnię polską i takie też podaje dania. 
Podczas ostatniej wizyty u babci Krysi i dziadka Czesława, babcia podała mi i dziadkowi rosół drobiowy oraz pieczoną karkówkę z kartoflami, ogórkiem kiszonym i marynowanymi pieczarkami.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania takiego obiadu, ponieważ naprawdę warto!



Smacznego =)

piątek, 20 lutego 2015

Stek z polędwicy wołowej (6) z sosem śmietankowo-kaparowym podany na grzance

Cześć =) Zapraszamy na kolejny stek z polędwicy wołowej, tym razem z sosem śmietankowo-kaparowym. Stek taki można podać na grzance z chleba lub bagietki, która nasączy się aksamitnym, śmietankowym sosem, stanowiącym kontrast dla lekkiej twardości i chrupkości chleba. Podany samodzielnie, jak na poniższych zdjęciach stek z polędwicy może stanowić lżejszą obiadowo-kolacyjną przekąskę, gdyż jest nieduży (waga ok. 150-200g), lub być częścią większego posiłku, jeśli połączymy to z kilkoma rodzajami warzyw. Steki o grubości do 2 cm, przy smażeniu po 5 minut z każdej strony, będą w środku lekko różowe, a na zewnątrz przypieczone, szczególnie z uwagi na mąkę, którą są opórszone. Obecność zasmażonej mąki połączonej z mięsnymi sokami stanowi również lekki zagęstnik i esencję smakową dla śmietankowego sosu.
Takie steki Kasztanowa Kuchnia przygotowała podczas niedawnej wycieczki do Michigan: wycieczka do Michigan



Potrzebne będą:
- masło
- steki z polędwicy o grubości 1,5-2cm, jeden na osobę
- mąka do opruszenia
- małe kromki chleba lub bagietki, tyle sztuk, ile steków
- sól i pieprz
- śmietana kremówka
- kapary, najlepiej z zalewy octowej, nie solankowej

Sposób wykonania:
1) Patelnię smarujemy masłem i lekko podsmażamy kromki chleba, tak by były nieco chrupkie i złociste, po czym odkładamy je na talerz.
2) Steki trzymamy w temperaturze pokojowej ok. godzinę. Każdy stek lekko przyprawiamy solą i pieprzem oraz oprószamy mąką.
3) Na tą samą patelnie, dodajemy jeszcze trochę masła i smażymy steki po ok. 5 minut z każdej strony, lub dłużej, jeśli chcemy, by nie były już w środku wcale krwiste.
4) Pod koniec smażenia wlewamy na patelnię śmietanę, tak aby przykrywała cienką warstwą całe dno.
5) Doprowadzamy do wrzenia i łopatką zeskrobujemy do śmietany z dna ew. przywarte resztki ze smażenia steków.
6) Dodajemy kapary w ilości dowolnej, ale orientacyjnie to ok. 1 łyżeczka na osobę.
7) Odparowujemy nieco śmietanę do lekkiego zagęszczenia sosu.
8) Podajemy z dowolnymi warzywami, a równie udanym dodatkiem jest ryż, którego delikatność smacznie kontrastuje z wyraźnym smakiem sosu.



Smacznego =)
Agnieszka

czwartek, 19 lutego 2015

Bigos

Cześć =) Bigos, to jedno z najbardziej popularnych dań kuchni polskiej, które gości na naszych stołach w każde święta i nie tylko. To świetna potrawa na jesienno-zimowe chłody.
Sekret wspaniałego bigosu tkwi w przemieszaniu się wszystkich smaków, dlatego im dłużej bigos się gotuje lub odgrzewa, tym jest smaczniejszy! Najlepszy jest po kilku dniach. Bigos ma to do siebie, że z upływem czasu nabiera smaku i aromatu.
W mojej rodzinie najlepszy bigos robi moja matka i to na podstawie jej przepisu zrobiłem bigos, który przedstawiam poniżej.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego wykonania bigosu w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!

 

Potrzebne będą (na większą ilość porcji, jeśli chcemy mniej, to zmniejszamy proporcjonalnie ilość składników):
- 4 kg kapusty kiszonej
- 1 średnia główka kapusty białej
- 8-9 kiełbas
- 1 kg mięsa wieprzowego (łopatka lub żeberka)
- 25-30 suszonych grzybów
- 1-2 listki laurowe
- ziele angielskie
- majeranek, pieprz, ewentualnie sól

Sposób wykonania:
1) Kiszoną kapustę trochę kroimy i dzielimy na 2 garnki.
2) Pokrojoną łopatkę lub żeberka umieszczamy w garnkach z kapustą.
3) Zalewamy wodą (ale nie do pełna) i wstawiamy na ogień.
4) Dodajemy przyprawy.
5) Grzyby wkładamy do miski, zalewamy wrzącą wodą i moczymy przez około 30 minut.
6) Kroimy białą kapustę i dodajemy ją do garnków.
7) Grzyby kroimy i również wrzucamy do garnków.
8) Pokrojoną kiełbasę dodajemy na drugi dzień.
9) Całość gotujemy na wolnym ogniu przez 2-3 dni, wyłączając na noc.


Smacznego =)

wtorek, 17 lutego 2015

Zupa pomidorowa

Cześć =) Bardzo lubię pomidory pod różnymi postaciami. Jem każdego dnia przynajmniej jednego pomidora i i wypijam szklankę soku pomidorowego. Moja sympatia do pomidorów ma również przełożenie na zupy.
Jedną z moich ulubionych zup, o ile nie ulubioną - jest zupa pomidorowa =)
Robię ją o każdej porze roku, zarówno z ryżem, jak i makaronem, choć preferuję z ryżem, jeśli mam ochotę na pomidorową z ryżem, lub z makaronem, jeśli mam ochotę na pomidorową z makaronem. Jeśli robię ją z makaronem, to jest to zazwyczaj makaron muszelka, rzadziej makaron kokardka. 
Dziś zapraszam na zupę pomidorową z ryżem, ugotowaną na podstawie mojego sprawdzonego setki razy przepisu. 





Potrzebne będą:
- żeberka wieprzowe (w zależności od tego jaki duży mamy garnek)
- włoszczyzna
- śmietana krem do zup, najlepiej 18%
- koncentrat pomidorowy
- 3-4 pomidory (lub pomidory z puszki)
- sól, pieprz
- makaron lub ryż



Sposób wykonania:
1) Żeberka wkładamy do garnka i zalewamy zimną wodą, a następnie zagotowujemy przez około 30 minut.
2) Obraną włoszczyznę dodajemy do gotujących się żeberek i gotujemy na małym ogniu, pod przykryciem, kolejne 30 minut.



3) Po tym czasie dodajemy koncentrat pomidorowy oraz odparzone i obrane ze skóry, posiekane pomidory (lub pomidory z puszki), sól, pieprz i gotujemy przez 60 minut na wolnym ogniu.




4) Na 20 minut przed końcem wlewamy śmietanę.



5) W zupie zostawiamy marchew, natomiast wyciągamy por, seler i pietruszkę. Z naszej zupy wyciągamy również żeberka, które jemy na osobnym talerzu z wybranymi dodatkami.
6) Makaron lub ryż gotujemy osobno, choć jeśli ktoś lubi zupę pomidorową bardziej gęstą i kleistą, to można wsypać torebkę ryżu do zupy, na około 15 minut przed końcem gotowania (tak zrobiłem w tym przypadku).




Smacznego =)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...