czwartek, 20 lipca 2017

Lipcowy obiad u babci Krysi (2)

Cześć =) Obiad u babci Krysi, to zawsze duże wydarzenie, niezależnie od liczby gości i okazji lub jej braku. 
Babcia preferuje tradycyjną kuchnię polską i takie też podaje dania. Podczas ostatniej wizyty u babci Krysi babcia podała mi zupę pieczarkową.


Smacznego =)

Imieniny dziadka Czesława (3)

Cześć! Dziś mój dziadek obchodzi imieniny. Dziadek, wszystkiego najlepszego!


niedziela, 16 lipca 2017

Truskawki (5)

Cześć =) Nadeszło lato, a z nim truskawki. Korzystajmy z nich pełnymi garściami, bo tak szybko odchodzą. Ja kupiłem dziś cały koszyk =)



Smacznego =)

wtorek, 11 lipca 2017

Czereśnie (4)

Cześć =) Czereśnie, to moje ulubione owoce. Co roku wyczekuję ich z niecierpliwością, a gdy już się pojawią - kupuję je i jem w bardzo dużych ilościach, ponieważ czereśniami mogę się cieszyć jedynie przez niespełna 2 miesiące w roku. Pojawiają się w czerwcu, a znikają na początku sierpnia.
Czereśnie są dość drogie - można je kupić po kilkanaście złotych za kilogram. W sklepach i na straganach spotkamy zarówno te wyhodowane w Polsce, jak i za granicą. Jako znawca czereśni polecam polskie, ponieważ mają najbardziej oryginalny smak. Czereśnie dzielimy także na jasne i ciemne. Ja preferuję jasne =)


Smacznego =)

Maliny (4)

Cześć =) Jedną z zalet lata, są maliny. Pięknie pachną, wspaniale smakują oraz leczą. Odmładzają, dbają o serce i dobry nastrój.
Maliny, jak każde sezonowe owoce leśne, nie są tanie i raczej nigdy nie będą. Znalazłem jednak na to sposób - po prostu chodzę do lasu i zbieram je samodzielnie =)
Najsmaczniejsze i najbardziej aromatyczne są maliny darmowe, czyli leśne, ale niestety zazwyczaj z "wkładką" w postaci robaków. Tak czy siak lepiej poświecić trochę czasu w lesie, niż kupować maliny od działkowców - w miniaturowych pudełkach za kilkanaście złotych.
Polskie maliny maja opinię najlepszych na świecie.


Smacznego =)

poniedziałek, 10 lipca 2017

Bób (6)

Cześć =) Nareszcie nadszedł sezon na bób! 
Co roku, wczesnym latem, z niecierpliwością wypatruję na warzywnych straganach pierwszego, młodego bobu. A gdy już się pojawi, nic nie sprawia mi większej przyjemności, niż popołudnie na powietrzu z dobrą książka i miską świeżo ugotowanego, pachnącego, zielonego smakołyku!


Świeży bób wrzucamy na lekko osolony wrzątek, doprowadzamy z powrotem do wrzenia, a następnie gotujemy około 10-12 minut i odcedzamy.
Na początku sezonu młode nasiona można jeść ze skórą, trochę starsze lub mrożone - smaczniejsze będą obrane.
Obieranie bobu jest bardzo proste i ma w sobie coś z zabawy. Skórę należy z jednej strony nadgryźć, a nasiono lekko przycisnąć - zielony środek sam łatwo wskoczy do miski (lub prosto do buzi).

Smacznego =)

wtorek, 4 lipca 2017

Weekend w Czuprynówce

Cześć =) W ostatni weekend Kasztanowa Kuchnia bawiła na Kaszubach i nad morzem.
Odwiedziliśmy Dębki, Władysławowo, Jezioro Żarnowieckie, Zatokę Pucką i Gniewino.
Zatrzymaliśmy się w gospodarstwie agroturystycznym "Czuprynówka", prowadzonym przez naszych przyjaciół, którzy od wielu lat mieszkają w tym uroczym, leśnym zakątku.
Przez cztery dni cieszyliśmy się przepięknymi okolicznościami przyrody, ciszą, spokojem i dobrodziejstwami natury, które były na wyciągnięcie ręki.
Gospodarstwo "Czuprynówka" położone jest przy samym lesie, niedaleko jeziora, stadniny koni, przepięknej wieży widokowej i elektrowni wodnej Żarnowiec. To niecałe 30 km od Trójmiasta, 25 km od Lęborka i 15 km od Wejherowa.
Daleko od miejskiego zgiełku, ale za to w samym centrum przyrodniczego wszechświata, z widokiem na las i przepiękne pola zbożowe.
Czas wypoczynku to czas, który każdy powinien spędzić jedynie według własnych upodobań i marzeń. Każdy lubi co innego, jedni preferują aktywne spędzanie wakacji, inni wręcz przeciwnie.
W "Czuprynówce" odnaleźliśmy jedno i drugie, czyli: wycieczki piesze i rowerowe (do lasu, nad jezioro, do miasta), wieżę widokową w Gniewinie, grzybobranie, basen, grill, altankę, strzelnicę, kręgielnię, możliwość pomocy w pracach gospodarskich np. podczas jazdy traktorem, czy pomocy w pracach przy ogrodzie warzywnym z Gospodarzem - Panem Jurkiem.
Na szczególną uwagę zasługuje kuchnia Gospodyni - Pani Grażyny, która uraczyła nas wspaniałymi potrawami kuchni polskiej, które przedstawiamy poniżej.
W najbliższych dniach na blogu znajdzie się fotorelacja z naszych cudownych wakacji.

Zupa ogórkowa:


Żeberka:



Gulasz:


Tatar z pstrąga:



Śniadanie:


Maliny:


Faszerowane papryki:


Kotlety z kury podwórkowej z kluskami w sosie borowikowym:



Czereśnie:


Jajka od kury podwórkowej na twardo:


Szynka własnego wyrobu i salami:


Pomidory i ogórki z przydomowego ogrodu:


Twaróg domowej roboty:


Śniadanie:


Pieczone filety z piersi kurczaka:



Śledzie:




Śniadanie:







Pasta z wędzonego pstrąga i jajek:



Smacznego =)

środa, 28 czerwca 2017

Lin w smażalni

Cześć =) Ryby to nie tylko smaczny zamiennik mięsa, ale też prawdziwe bogactwo ważnych dla zdrowia składników odżywczych. Ryby na co dzień, to doskonałe rozwiązanie dla osób, które chcą cieszyć się zdrowiem i długo wyglądać młodo. Są niczym pigułka zdrowia i młodości.
Smażony lin z frytkami i surówką, to doskonałe, szybkie danie na wyborny obiad.
Dziś zapraszam na lina, którego zjadłem w podbydgoskiej smażalni ryb, podczas rodzinnego obiadu z okazji urodzin cioci Sławki.
Wszystko oczywiście na tekturowych tackach!


Smacznego =)

wtorek, 27 czerwca 2017

1100

Cześć =) Kasztanowa Kuchnia obchodzi dziś małe święto, czyli wpis numer 1100. Tak, udało się, zrobiliśmy to =)
Dziękujemy wszystkim czytelnikom oraz wszystkim osobom, które wniosły swój wkład w ten blog.
Haribo, to po pierwsze owocowe smaki, po drugie niesamowite w smaku żelki, a po trzecie kolejny etap naszej kulinarnej przygody =)




=)
Agnieszka / Maciek

niedziela, 18 czerwca 2017

Żurek w chlebie

Cześć =) Żurek, to jedna z najbardziej znanych i tradycyjnych polskich zup, kojarząca się przede wszystkim ze Świętami Wielkiej Nocy, choć ja żurek gotuję często, ponieważ bardzo go lubię.
Mój przepis na żurek dopracowywałem dosyć długo, ale po kilkudziesięciu próbach doszedłem do wersji prawie idealnej i taką chciałbym dziś przedstawić.
W sam raz kwaśny, z konkretną nutą majeranku, ugotowany na bazie esencjonalnego, mięsnego wywaru.
W tym wpisie, oprócz zaprezentowania mojego przepisu na żurek, chciałbym omówić najważniejsze elementy dobrego żurku. Zdarzyło mi się niestety wielokrotnie próbować nie do końca poprawnych wersji tej zupy. A to żurek był za kwaśny, a to zbyt gęsty, czasem przypominał kartoflankę.
Sekret udanego żurku tkwi przede wszystkim w odpowiednio zbalansowanych smakach i aromatach. Dokładniej rzecz ujmując chodzi o odpowiednie proporcje składników, ponieważ każdy z głównych składników żurku jest bardzo charakterystyczny. Konieczne jest zatem takie dobranie proporcji, aby zakwas i mocno mięsny wywar stworzyły perfekcyjnie harmonijną mieszankę.
W różnych regionach Polski żurek gotuje się według różnych receptur. Różnica polega najczęściej na użyciu różnych rodzajów mięsa, czy wywaru/bulionu. Do żurku używa się wędzonych kości, wędzonki, szynki, smażonej kiełbasy, białej kiełbasy, czy żeberek. Ja zazwyczaj używam białej kiełbasy, rzadziej zwykłej, np. śląskiej (w tej wersji wykorzystana została kiełbasa śląska).
Do przygotowania dobrego żurku, potrzebne są dobrej jakości produkty. Tu nie ma kompromisów. Postarajmy się też o kupno jak najlepszej jakości zakwasu lub produkcję własnego (przepis na zakwas przedstawię w osobnym wpisie).
Mój żurek podałem w chlebie.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania żurku w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!


Potrzebne będą:
- włoszczyzna (2 marchewki, 1 pietruszka, por, pół selera)
- kiełbasa, np. śląska lub biała - 300g
- ziele angielskie, listek laurowy - po 2 sztuki
- czosnek - 1 ząbek
- ukiszony żur - 3 szklanki
- majeranek - 1 łyżeczka
- śmietana 18% - 1/3 szklanki
- jajka
- kilka ziemniaków
- sól, pieprz do smaku


Sposób wykonania:
1) Włoszczyznę obieramy, myjemy, zalewamy wodą, wkładamy opłukaną kiełbasę, wsypujemy przyprawy, a następnie gotujemy do miękkości warzyw, czyli około 30 minut.
2) Wyjmujemy warzywa i kiełbasę. Marchewki i kiełbasę kroimy w plasterki, po czym wrzucamy je ponownie do wywaru.
3) Wlewamy ukiszony żur, mieszamy i gotujemy około 5 minut.
4) Zdejmujemy z ognia i łączymy całość z śmietaną.
5) Doprawiamy majerankiem, solą i pieprzem.
6) Ziemniaki oraz jajka gotujemy osobno i wykładamy je na talerz przed nalaniem zupy.



Smacznego =)

piątek, 16 czerwca 2017

Kartoflanka na kaczce (2)

Cześć =) Zupa ziemniaczana gotowana na rosole lub wywarze z kaczki ma niepowtarzalny smak i aromat. Na pewno trafi w gusta miłośników wyjątkowego smaku kaczki. Charakterystycznym elementem smakowym tej zupy jest też czosnek, użyty w dość pokaźnej ilości.
Dzisiejszą zupę można gotować na rosole z kaczki, albo na wywarze z kości, tłuszczu i pozostałości po pieczeniu kaczki lub po prostu dodając tłuszcz i resztki spod pieczenia kaczki do wody, w której gotują się warzywa.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania kartoflanki na kaczce w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!

Potrzebne będą:
- 1 litr rosołu lub wywaru z kaczki
- 6 ziemniaków
- 1 marchewka (można zastąpić dodatkowym ziemniakiem)
- 1 pietruszka (można zastąpić dodatkowym ziemniakiem)
- 6 ząbków czosnku
- listek laurowy i ziele angielskie
- 1 czubata łyżka majeranku
- sól i pieprz
- zielona pietruszka lub inna zielenina do dekoracji

Sposób wykonania:
1) Warzywa kroimy w małą kostkę, a czosnek w cienkie plasterki.
2) Gotujemy warzywa w rosole lub wywarze, z dodatkiem przypraw, około 30 minut.
3) Przed podaniem posypujemy indywidualne porcje zieloną pietruszką lub inną zieleniną.

Smacznego =)

czwartek, 15 czerwca 2017

Pieczeń wołowa (10)

Cześć =) Pieczeń wołowa, to specjalność mojej matki, która przygotowuje ją na specjalne okazje, uroczystości i święta. 
Jest to wspaniała, krucha i soczysta pieczona wołowina.
Pieczona wołowina w wykonaniu mojej matki, to zawsze duże wydarzenie kulinarne w całej naszej rodzinie. Jedzą ją zarówno starsi członkowie naszej rodziny, jak i ci najmłodsi =)
Świetnie smakuje z marchewką z groszkiem, buraczkami, kartoflami polanymi sosem i innymi ulubionymi warzywami. W tej wersji pieczoną wołowinę podałem w towarzystwie ziemniaków i buraczków.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania pieczeni wołowej w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!


Potrzebne będą:
- ligawa wołowa lub udziec (1,5 - 2 kg)
- sól, pieprz
- marynata staropolska Kamis
- 2-3 ząbki czosnku
- mąka do oprószenia mięsa
- oliwa (lub inny tłuszcz)

Sposób wykonania:
1) Mięso skrapiamy oliwą, posypujemy przyprawami i odstawiamy na około 2 godziny.
2) Piekarnik rozgrzewamy do 170 st. C.
3) Naczynie żaroodporne podlewamy oliwą, kładziemy na nie mięso oraz wrzucamy obrany i posiekany czosnek.
4) Całość podlewamy pół szklanki wody i pieczemy około 3 godzin, podlewając wodą w miarę potrzeby.
5) Po tym czasie wykładamy mięso na deskę, czekamy aż ostygnie, a następnie kroimy je w plastry o grubości około 1,5 cm.
6) Mięso oprószamy mąką i dusimy pod przykryciem na patelni/rondlu, podlanym lekko oliwą, wodą i sosem z pieczenia, przez około 25-30 minut.
7) Podajemy z kartoflami, kaszą, kluskami, makaronem lub ryżem oraz wybranymi warzywami.

Smacznego =)

Jajecznica (32) z szynką

Cześć =) Uwielbiam jajka w każdej formie. Jedną z nich jest jajecznica, która jest jednym z najpopularniejszych dań śniadaniowych.
Jajecznicę smażę bardzo często, ponieważ jest smaczna, zdrowa i ma taki piękny kolor.
Dobra jajecznica to nie tylko efekt odpowiedniej techniki. W równym, a może nawet większym stopniu liczy się jakość składników.
Dziś zapraszam na jajecznicę z szynką, podaną w towarzystwie kanapki z pomidorem.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania takiej jajecznicy, ponieważ naprawdę warto!


Potrzebne będą (na 1 porcję):
- 2-3 jajka
- łyżka masła
- sól
- szynka
Sposób wykonania:
1) Nie przyprawiamy jajecznicy na początku, ale dopiero przed samym podaniem. Jeżeli dodamy sól na początku smażenia, jajecznica będzie bardziej wodnista i trudno będzie osiągnąć idealną konsystencję.
2) Smażenie jajecznicy rozpoczynamy na zimnej patelni i na małym ogniu - nie idziemy na skróty.
3) Masła nie rozpuszczamy, tylko dodajemy je na patelnię zimne, razem z rozbitymi jajkami.
4) W trakcie smażenia cały czas mieszamy zawartość patelni. Kiedy jajka zaczynają się ścinać, zdejmujemy patelnię z ognia i cały czas mieszamy, a kiedy uzyskamy jednolitą, kremową konsystencję, wstawiamy jajecznicę z powrotem na ogień i tak samo postępujemy nawet kilka razy.
5) Najważniejsze to chronić jajecznicę przed przesmażeniem, więc kiedy konsystencja jajecznicy wydaje się już idealna, nie możemy dopuścić, żeby jajka jeszcze bardziej się ścięły - wtedy jajecznica będzie twarda i sucha (żeby temu zapobiec można także opcjonalnie dodać łyżkę zimnej śmietany, która szybko ustabilizuje temperaturę na patelni i wzbogaci smak całego dania).
6) Wszelkie dodatki dodajemy pod sam koniec smażenia.

Smacznego =)

wtorek, 13 czerwca 2017

Pieczone udka z kurczaka (10)

Cześć =) Udka z kurczaka, to ogólnie lubiane, niedrogie i powszechnie dostępne mięso, które sprawdza się doskonale w najrozmaitszych potrawach i formach przyrządzenia.
Dziś zapraszam na udka z kurczaka, podane z duszonymi warzywami i ziemniakami.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania udek z kurczaka w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!


Potrzebne będą (w zależności od ilości osób):
- udka z kurczaka (używam uniwersalnej nazwy "udka", natomiast profesjonalny podział to: ćwiartka, noga, udo i podudzie)
- sól, pieprz
- zioła do drobiu
- olej/oliwa lub inny tłuszcz
- ulubione dodatki

Sposób wykonania:
1) Udka z kurczaka (ćwiartki) myjemy, osuszamy, a następnie dzielimy na podudzie i udo. Nie musimy tego robić, możemy upiec i podać całe ćwiartki. W sklepach dostępne są także już podzielone ćwiartki.
2) Przyprawiamy z obu stron.
3) Naczynie żaroodporne podlewamy lekko olejem/oliwą i układamy w nim kawałki kurczaka, a następnie wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C. i pieczemy przez 1,5 godziny. Na pół godziny przed końcem pieczenia, obracamy kurczaki.



Smacznego =)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...