środa, 8 lipca 2020

Lipcowy obiad u babci Krysi (6)

Cześć =) Obiad u babci Krysi, to zawsze duże wydarzenie, niezależnie od liczby gości i okazji lub jej braku.
Babcia preferuje tradycyjną kuchnię polską i takie też podaje dania.
Podczas ostatniej wizyty u babci Krysi, babcia podała zupę pomidorową z ryżem.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania takiego obiadu, ponieważ naprawdę warto!


Smacznego =)

Truskawki (8)

Cześć =) Nadeszło lato, a z nim truskawki. Korzystajmy z nich pełnymi garściami, bo tak szybko odchodzą. Ja dziś kupiłem cały koszyk =)


Smacznego =)

Bób (9)

Cześć =) Nareszcie nadszedł sezon na bób!
Co roku, wczesnym latem, z niecierpliwością wypatruję na warzywnych straganach pierwszego, młodego bobu. A gdy już się pojawi, nic nie sprawia mi większej przyjemności, niż popołudnie na powietrzu z dobrą książką i miską świeżo ugotowanego, pachnącego, zielonego przysmaku.


Bób wrzucamy na lekko osolony wrzątek, doprowadzamy z powrotem do wrzenia, a następnie gotujemy około 10-12 minut i odcedzamy.
Na początku sezonu młode nasiona można jeść ze skórą, trochę starsze lub mrożone smaczniejsze będą obrane.
Obieranie bobu jest bardzo proste i ma w sobie coś z zabawy. Skórę należy z jednej strony nadgryźć, a nasiono lekko przycisnąć - zielony środek sam łatwo wskoczy do miski (lub prosto do buzi).

Smacznego =)

czwartek, 25 czerwca 2020

Szparagi pieczone w boczku

Cześć =) Dziś zapraszam na chrupiące zielone szparagi zapiekane w plastrach boczku, które są doskonałym pomysłem jako samodzielne danie lub jako dodatek do obiadu.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania szparagów w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!


Potrzebne będą:
- zielone szparagi
- plastry boczku
- sól, pieprz
- opcjonalnie inne ulubione przyprawy, np. papryka (jak w tym przypadku)
- oliwa/olej

Sposób wykonania:
1) Szparagi płuczemy, odcinamy dolne końcówki i blanszujemy (w tym przypadku wkładamy na 2 minuty do wrzącej wody i na 2 minuty do zimnej).
2) Następnie szparagi zawijamy w plastry boczku, przyprawiamy i smarujemy tłuszczem.
3) Szparagi pieczemy przez około 15 minut w piekarniku rozgrzanym do około 200-220 stopni C.


Smacznego =)

niedziela, 21 czerwca 2020

Spaghetti bolognese (6)

Cześć =) Dziś zapraszam na podróż do Włoch. W szybkiej i uproszczonej wersji, czyli spaghetti z pomidorowo-mięsnym sosem o charakterze włoskiego sosu bolońskiego, którego wykonanie zajmuje niewiele więcej czasu, niż ugotowanie makaronu.
Warzywa i dodatek ziół zapewniają miłe doznania smakowe oraz dawkę zdrowia dla organizmu. Wołowina i ser uczynią sos bogatym w białko, żelazo i wapń.
To wszystko, w połączeniu z makaronem, da nam pożywny i dobrze zbilansowany posiłek.
Jedząc tak przygotowane spaghetti poczujemy się, jakbyśmy byli we Włoszech.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania spaghetti bolognese w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!


Potrzebne będą (na 3-4 porcje):
- makaron spaghetti
- 4 łyżki oliwy z oliwek lub oleju
- 1 duży ząbek czosnku rozdrobniony w prasce
- 1 mała cebula drobno posiekana
- 400 g mielonej wołowiny
- 7-8 pomidorów, obranych i drobno pokrojonych
- przyprawy: sól, pieprz, bazylia, oregano, tymianek
- 1-2 łyżki koncentratu pomidorowego
- świeża bazylia lub pietruszka do dekoracji
- kilka łyżek świeżo startego sera

Sposób wykonania:
1) Makaron gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
2) Na dużej patelni z grubym dnem podgrzewamy oliwę i dodajemy czosnek oraz cebulę, szkląc je chwile, aż zapachną.
3) Dodajemy mieloną wołowinę i rozbijamy ją na patelni na dość drobne grudki, przyprawiamy i podsmażamy kilka minut mieszając. Jeżeli mamy suszone zioła, dodajemy je na początku do mięsa, a jeżeli świeże, to na minutę-dwie przed końcem gotowania sosu.
4) Gdy mięso jest lekko przyrumienione, dodajemy pomidory i gotujemy jeszcze kilka minut do odparowania nadmiaru cieczy z patelni. Dodajemy koncentrat.
5) Ugotowany makaron wykładamy do głębokiego talerza, a na wierzch dodajemy sos z patelni. Posypujemy startym serem i dekorujemy kilkoma listkami świeżej bazylii lub pietruszki.

Smacznego =)

Łosoś pieczony (23)

Cześć =) Pieczony łosoś, to jedna z ulubionych ryb Kasztanowej Kuchni.
Dziś chciałbym podzielić się kolejnym wykonaniem tej wspaniałej ryby, którą tym razem podałem z pieczonymi ziemniakami, białymi szparagami ugotowanymi na parze oraz surówka z pomidora i cebuli.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania łososia w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!


Potrzebne będą:
- filet z łososia
- oliwa/olej
- sól, pieprz
- ostra papryka
- tymianek

Sposób wykonania:
1) Filety z łososia kroimy w odpowiadające nam szerokością paski, a następnie posypujemy solą, pieprzem, papryką i tymiankiem. Skrapiamy lekko oliwą i odkładamy na pół godziny do lodówki.
2) Rozgrzewamy piekarnik do 220 st. C, układamy kawałki łososia w skropionym oliwą naczyniu żaroodpornym lub na folii aluminiowej i pieczemy rybę przez około 20 minut.


Smacznego =)

Śniadanie (58)

Cześć =) Nasze śniadania, to niezwykle istotny punkt codziennej diety.
Kasztanowa Kuchnia od początku swojego istnienia stara się promować kulturę jedzenia śniadań, proponując wszelkiego rodzaju kanapki, sałatki, przekąski itp.
Dziś zapraszam na śniadanie, na które składa się jajecznica z szynką i szczypiorkiem oraz kromki z szynką i sałatą.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania śniadania w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!


Smacznego =) 

sobota, 20 czerwca 2020

Frytki belgijskie

Cześć =) Frytki to jeden z najważniejszych symboli Belgii. Grube, chrupiące frytki podawane są jako potrawa samodzielna, z przeróżnymi sosami (opartymi zazwyczaj na majonezach), w papierowych torebkach lub jako dodatek do innych potraw.
Sekretem belgijskich frytek, który sprawia, że są tak chrupiące i miękkie w środku jest tradycyjne, dwukrotne smażenie, choć ostatnio odchodzi się od tego na rzecz wcześniejszego blanszowania (krótkiego gotowania) i pojedynczego smażenia. Przygotowanie frytek belgijskich nie jest trudne, sam proces smażenia jest łatwy.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania frytek belgijskich w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!


Potrzebne będą:
- 1 kg ziemniaków (dużych i podłużnych)
- 2,5 litra oleju
- sól

Sposób wykonania:
1) Ziemniaki obieramy i odkładamy do garnka z zimną wodą. Następnie kroimy - grubość frytek uzależniona jest od naszych preferencji, powinny mieć jednak kwadratowe lub prostokątne boki o szerokości 1-1,5 cm.
2) Najlepiej do smażenia użyć frytownicy, jednak jeśli jej nie mamy, to nic straconego - frytki możemy usmażyć w garnku, na głębokim tłuszczu. Do usmażenia najlepiej użyć łoju wołowego, ale możemy zastąpić go łatwiej dostępnym olejem roślinnym. Wybieramy taki o wysokim punkcie dymienia (powyżej 220 stopni) np. rafinowany olej rzepakowy.
3) Do frytownicy wlewamy olej. Do większości używanych w domach frytownic potrzebne będzie około 2,5 litra oleju. Olej rozgrzewamy do temperatury 130-140 stopni.
4) Przed smażeniem ziemniaki warto podzielić na partie, którymi będziemy je smażyć. Wielkość partii będzie uzależniona od wielkości naszej frytownicy. Pamiętajmy przy tym, że smażenie w jednej partii zbyt dużej ilości frytek, to jeden z najczęstszych błędów.
5) Kiedy olej jest już rozgrzany, powoli zanurzamy w nim frytki. Nie zanurzamy całej partii od razu, żeby nie obniżyć znacząco temperatury oleju.
6) Frytki w zależności od grubości smażymy przez 8-10 minut. Jeśli nasze frytki mają 1 cm grubości, to w zupełności wystarczy 8 minut. Jeśli 1,5 cm, to 10 minut.
7) Po pierwszym etapie smażenia wyciągamy frytki z frytownicy. Pamiętajmy, aby pozbyć się przy tym nadmiaru oleju, pozwalając frytkom nieco okapać i odparować. Można włożyć je do miski wyłożonej papierowym ręcznikiem. Usuwamy ręcznik, gdy tylko wchłonie trochę tłuszczu, aby frytki nie zaparowały, a następnie odstawiamy je na minimum 30 minut do całkowitego wystygnięcia. Na tym etapie frytki właściwie są już gotowe do jedzenia. Brakuje im jednak chrupkości, którą uzyskamy w kolejnym etapie.
8) Kiedy frytki są już całkowicie wystudzone możemy przejść do powtórnego smażenia. Tym razem olej rozgrzewamy do temperatury 190 stopni.
9) Na rozgrzany olej powoli wrzucamy frytki. Tym razem podczas smażenia będą bardzo szybko i intensywnie bulgotać. Smażenie podczas tego etapu trwa około 2 minut, a frytki powinny się ładnie zarumienić.
10) Frytki wyciągamy - powinny mieć piękny, złocisty kolor i być bardzo chrupiące.
11) Frytki solimy według własnego uznania. Możemy je również podać z majonezem lub opartym na nim sosie.


Smacznego =)

czwartek, 18 czerwca 2020

Spaghetti carbonara (5)

Cześć =) Dziś zapraszam na kolejną, kulinarną, podróż do Włoch, na spaghetti carbonara.
Spaghetti carbonara to jedna z najsłynniejszych włoskich past, która zawojowała stoły na całym świecie.
Historia carbonary nie jest do końca znana, pojawia się kilka hipotez co do powstania tego dania. Jedna hipoteza wiąże carbonarę z kuchnią neapolitańską, w której spotykane wcześnie było łączenie rozbitych jajek, sera i pieprzu. Kolejna mówi o związku z niedoborami żywności, które panowały po wyzwoleniu Rzymu w 1944 r. Według niej danie to miał wymyślić jakiś nieznany geniusz, który wykorzystał produkty przekazywane przez aliantów w ramach pomocy międzynarodowej. Jeszcze inna hipoteza wiąże powstanie tego dania z carbonari (czyli węglarzami - ludźmi trudniącymi się wytwarzaniem węgla drzewnego) z Abruzji. Za tą hipotezą przemawia nazwa oraz fakt, że termin "carbonada" w tym regionie odnosi się do przygotowywanej panchetty wykorzystywanej do przygotowania carbonary.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania spaghetti carbonara w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!


Potrzebne będą (na ok. 4 porcje):
- 500 g makaronu spaghetti
- 20 dg szynki (w oryginalnym wykonaniu wykorzystuje się panchettę, czyli zawijany boczek, a w jeszcze bardziej oryginalnym wykonaniu, we Włoszech, stosuje się guanciale, czyli policzki wieprzowe (podgardle))
- 250 ml śmietany 30%
- 3 żółtka
- 1 ząbek czosnku
- 1 cebula
- 20 dg tartego żółtego sera (najlepiej grana padano, pecorino lub parmezanu, ale może być też zwykły, jak w tej wersji)
- sól
- pieprz
- bazylia

Sposób wykonania:
1) Makaron gotujemy w osolonej wodzie według instrukcji na opakowaniu i odcedzamy.
2) Szynkę kroimy w kostkę, wrzucamy na patelnię z odrobiną tłuszczu i podsmażamy, stale mieszając, aż się zrumieni.
3) Cebulę siekamy. Zdejmujemy szynkę z patelni i podsmażamy cebulę na pozostałym tłuszczu. Czosnek drobno siekamy i przekładamy na patelnię. Całość smażymy kilka minut do zeszklenia cebuli.
4) W misce mieszamy żółtka, 120 ml śmietany oraz ser. Pozostałą śmietanę wlewamy na patelnię z cebulą i czosnkiem i dodajemy podsmażoną wcześniej szynkę.
5) Zmniejszamy gaz i dodajemy jajka z śmietaną i serem.
6) Przyprawiamy solą i pieprzem do smaku.
7) Czekamy aż sos zgęstnieje, po czym zdejmujemy patelnię z ognia.
8) Na makaron dodajemy sos, ser i dekorujemy bazylią.

Smacznego =)

niedziela, 31 maja 2020

Pstrąg pieczony (8)

Cześć =) Ryby to nie tylko smaczny zamiennik mięsa, ale też prawdziwe bogactwo ważnych dla zdrowia składników odżywczych. Ryby na co dzień, to doskonałe rozwiązanie dla osób, które chcą cieszyć się zdrowiem i długo wyglądać młodo. Są niczym pigułka zdrowia i młodości.
Pstrągi żyją wyłącznie w czystych i zimnych wodach, głównie rzekach, rzadziej jeziorach.
Jest to ryba dostępna w sprzedaży przez cały rok, a okazy hodowlane, są bardzo zbliżone jakością i smakiem do pstrągów żyjących w naturze.
Pstrąg jest rybą, którą głównie przygotowuje się w całości.
Pstrągi, zwłaszcza świeże, są tak wspaniałe w smaku, że nie wymagają wielu dodatków. Tu sprawdza się zasada: im mniej, tym lepiej.
W tej wersji pstrąga podałem z pieczonymi ziemniakami oraz surówką z pomidora, ogórka kiszonego i cebuli.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania pstrąga w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!


Potrzebne będą (na 4 porcje):
- 4 całe, wypatroszone pstrągi (każdy po około 300g)
- sól, pieprz
- oliwa/olej

Sposób wykonania:
1) Pstrągi oczyszczamy z łusek, myjemy, osuszamy, a następnie posypujemy z wierzchu i w środku solą i pieprzem.
2) Naczynie żaroodporne i rybę skrapiamy tłuszczem, układamy rybę i wlewamy trochę wody.
3) Rybę pieczemy przez około 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 220 stopni C.

Smacznego =)

piątek, 29 maja 2020

Pieczona karkówka (7)

Cześć =) Pieczona karkówka to mięso, które można przygotować na wiele sposobów. Uwielbiam ten zapach unoszący się po kuchni - intensywny aromat pieczeni.
Pieczona karkówka, podana z ziemniakami i ulubionymi warzywami, jest wspaniałym obiadem dla całej rodziny.
Dziś zapraszam na pieczoną karkówkę podaną z pieczonymi ziemniakami i surówką z pomidora, ogórka kiszonego i cebuli.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania karkówki w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!


Potrzebne będą:
- kilka plastrów w miarę cienko pokrojonej karkówki wieprzowej (ok. 1 cm)
- sól, pieprz, ostra papryka
- oliwa/olej

Sposób wykonania:
1) Mięso posypujemy solą, pieprzem i papryką, skrapiamy tłuszczem i podsmażamy z obu stron na patelni, po czym przekładamy do naczynia żaroodpornego i dodajemy pół szklanki wody oraz ziemniaki.
2) Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C i pieczemy całość przez około 1,5 godziny.

Smacznego =)

czwartek, 28 maja 2020

Żurek (9)

Cześć =) Jedną z najbardziej znanych i tradycyjnych polskich zup, jest żurek, który kojarzy się przede wszystkim z świętami Wielkiej Nocy, choć ja żurek gotuję często, ponieważ bardzo go lubię.
Mój przepis na żurek dopracowywałem dosyć długo, ale po kilkudziesięciu próbach doszedłem do wersji prawie idealnej i taką chciałbym dziś przedstawić.
W sam raz kwaśny, z konkretną nutą majeranku, ugotowany na bazie esencjonalnego, mięsnego wywaru.
W tym wpisie, oprócz zaprezentowania mojego przepisu na żurek, chciałbym omówić najważniejsze elementy dobrego żurku.
Zdarzyło mi się niestety wielokrotnie próbować nie do końca poprawnych wersji tej zupy. A to żurek był za kwaśny, a to zbyt gęsty, czasem przypominał kartoflankę.
Sekret udanego żurku tkwi przede wszystkim w odpowiednio zbalansowanych smakach i aromatach. Dokładniej rzecz ujmując chodzi o odpowiednie proporcje składników, ponieważ każdy z głównych składników żurku jest bardzo charakterystyczny. Konieczne jest zatem takie dobranie proporcji, aby zakwas i mocno mięsny wywar stworzyły perfekcyjnie harmonijną mieszankę.
W różnych regionach Polski żurek gotuje się według różnych receptur. Różnica polega najczęściej na użyciu różnych rodzajów mięsa, czy wywaru/bulionu. Do żurku używa się wędzonych kości, wędzonki, szynki, smażonej kiełbasy, białej kiełbasy, rzadziej zwykłej, np. śląskiej (w tej wersji wykorzystana została kiełbasa biała).
Do przygotowania dobrego żurku potrzebne są dobrej jakości produkty. Tu nie ma kompromisów. Postarajmy się też o kupno jak najlepszej jakości zakwasu lub produkcję własnego.
Mój żurek podałem w chlebie.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania żurku w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!


Potrzebne będą:
- włoszczyzna (2 marchwie, 1 pietruszka, por, pół selera)
- kiełbasa, np. śląska lub biała - 300g
- ziele angielskie, liść laurowy - po 2 sztuki
- czosnek - 1 ząbek
- ukiszony żur - 3 szklanki
- majeranek - 1 łyżeczka
- śmietana 18% - 1/3 szklanki
- jajka
- kilka ziemniaków
- sól, pieprz do smaku

Sposób wykonania:
1) Włoszczyznę obieramy, myjemy, zalewamy wodą, wkładamy opłukaną kiełbasę, wsypujemy przyprawy, a następnie gotujemy do miękkości warzyw, czyli około 30 minut.
2) Wyjmujemy warzywa i kiełbasę. Marchew i kiełbasę kroimy w plasterki, po czym wrzucamy je ponownie do wywaru.
3) Wlewamy ukiszony żur, mieszamy i gotujemy około 5 minut.
4) Zdejmujemy z ognia i łączymy całość z śmietaną.
5) Doprawiamy majerankiem, solą i pieprzem.
6) Ziemniaki oraz jajka gotujemy osobno i wykładamy je na talerz przed podaniem zupy.

Smacznego =)

niedziela, 3 maja 2020

Gołąbki (12)

Cześć =) Dziś zapraszam na jedną z moich ulubionych potraw, czyli gołąbki. W mojej rodzinie najlepsze gołąbki przyrządzała babcia Trudzia.
Gołąbki nauczyłem się robić podczas jednej z moich wizyt u babci Trudzi. Babcia powiedziała, że tego dnia robi gołąbki i jeśli mam ochotę, to mogę jej potowarzyszyć. Oczywiście zgodziłem się bez wahania.
Pod okiem babci nauczyłem się jak parzyć kapustę, aby można było oddzielić liście od główki.
Następnie poznałem sekrety przygotowania farszu i tego, że musi być wyraźna dominacja mięsa nad ryżem, ponieważ wtedy gołąbki są smaczniejsze niż te ze znikomą ilością mięsa.
Nigdy wcześniej, ani później nie jadłem tak dobrych gołąbków, jak gołąbki babci Trudzi. Koniecznie ich spróbujcie i podzielcie się ze mną opinią. Mam nadzieję, że i wam posmakują te tradycyjne, polskie smaki.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania gołąbków w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!



Potrzebne będą:
- 500-700g mielonego mięsa wieprzowego
- 100-150g ryżu
- 1 kapusta
- butelka przecieru pomidorowego
- 2 łyżki koncentratu pomidorowego
- 3 łyżki śmietany 18%
- pieprz, sól
- majeranek (opcjonalnie)

Sposób wykonania:
1) Z główki kapusty wycinamy nożem głęboko głąb.
2) W dużym garnku doprowadzamy wodę do zagotowania, wkładamy kapustę i gotujemy ją na małym ogniu, aż będzie łatwo można oddzielać liście od główki.
3) Z liści kapusty ścinamy nożem zgrubienie.
4) Pozostałymi liśćmi kapusty - małymi i porwanymi, wykładamy dno garnka.
5) Następnie przygotowujemy nadzienie do gołąbków: gotujemy ryż około 5 minut tak, aby był al dente i pozostawiamy go do ostudzenia.
6) Następnie mieszamy w misce mięso mielone i podgotowany ryż.
7) Przyprawiamy do smaku pieprzem, solą i majerankiem.
8) Z masy mięsno-ryżowej formujemy podłużne kulki.
9) Zwijamy gołąbki: na każdy liść kapusty kładziemy porcję farszu i delikatnie spłaszczamy. Następnie składamy do środka prawa i lewą stronę liścia i zwijamy w roladkę tak, aby mięso nie wydostało się z gołąbków w czasie duszenia.
10) Dusimy gołąbki. Układamy je jeden obok drugiego w dużym garnku wyłożonym liśćmi kapusty.
11) Wodą zalewamy gołąbki tak, aby zakryć wszystkie. Na wierzchu można położyć pozostałe liście kapusty.
12) Garnek ustawiamy na niewielkim ogniu i dusimy pod przykryciem około 1,5 godziny.
13) Po tym czasie gołąbki zalewamy przecierem pomidorowym, dodajemy koncentrat pomidorowy oraz śmietanę i gotujemy kolejne pół godziny.


Smacznego =)

piątek, 1 maja 2020

Zupa pomidorowa (42)

Cześć =) Jedną z moich ulubionych zup, o ile nie ulubioną - jest zupa pomidorowa.
Robię ją o każdej porze roku, zarówno z ryżem, jak i makaronem, choć preferuję z ryżem, jeśli mam ochotę na pomidorową z ryżem lub z makaronem, jeśli mam ochotę na pomidorową z makaronem.
Tym razem moją zupę pomidorową podałem z ryżem.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania zupy pomidorowej w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!


Potrzebne będą:
- żeberka wieprzowe - około 400g (w zależności od tego jaki duży mamy garnek)
- włoszczyzna
- śmietana 30%
- koncentrat pomidorowy
- 3-4 pomidory (lub pomidory z puszki)
- sól, pieprz


Sposób wykonania:
1) Mięso wkładamy do garnka i zalewamy zimną wodą, a następnie zagotowujemy przez około 30 minut.
2) Obraną włoszczyznę dodajemy do gotujących się żeberek i gotujemy na małym ogniu, pod przykryciem, kolejne 30 minut.
3) Po tym czasie dodajemy koncentrat pomidorowy oraz odparzone i obrane ze skóry pomidory (lub pomidory z puszki), sól, pieprz i gotujemy przez 60 minut na wolnym ogniu.
4) Na 20 minut przed końcem dodajemy kilka łyżek śmietany.
5) W zupie zostawiamy marchew, natomiast wyciągamy por, seler i pietruszkę. Z naszej zupy wyciągamy również mięso, które jemy na osobnym talerzu z wybranymi dodatkami.


Smacznego =)

wtorek, 28 kwietnia 2020

Zupa ogórkowa (32)

Cześć =) Dziś chciałbym zaprezentować jedną z moich wersji zupy ogórkowej.
Tradycyjna zupa ogórkowa, to jedna z moich ulubionych zup. Gotuję ją na bazie aromatycznego wywaru z żeberek wieprzowych i warzyw.
Smak zupy zależy od tego, jakich ogórków kiszonych użyjemy. Wiadomo, że najlepsze są ogórki domowe. Ja, póki co, dopiero przymierzam się do rozpoczęcia kiszenia własnych ogórków, a do tego czasu korzystam z ogórków z warzywniaka lub z ogórków od babci Krysi (po które dziadek zawsze schodzi do piwnicy).
Koniecznie zachowajcie smak z kiszonych ogórków i dodajcie go do zupy - uzupełniając jej smak i aromat.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania zupy ogórkowej w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!


Potrzebne będą:
- 500-600g żeberek wieprzowych
- 3 marchewki
- średni por
- 1/3 selera
- pietruszka
- 600-700g ogórków kiszonych
- 5-6 ziemniaków
- 3 łyżki śmietany 30%
- sól, pieprz
- liść laurowy

Sposób wykonania:
1) Mięso kroimy na kawałki, po 2-3 żeberka, a następnie zalewamy w garnku zimną wodą i gotujemy na wolnym ogniu przez 30 minut.
2) W międzyczasie obieramy warzywa, trzemy je na tarce i dodajemy do gotującego się mięsa, następnie gotujemy całość przez około 40 minut.
3) Przyprawiamy solą, pieprzem, dodajemy liść laurowy.
4) 2 ugotowane ziemniaki tłuczemy i dodajemy do zupy w celu jej zagęszczenia.
5) Ogórki obieramy ze skóry, trzemy na tarce, dodajemy wraz z sokiem do garnka i gotujemy całość przez kolejne 40 minut.
6) Na 20 minut przed końcem gotowania dodajemy 3 łyżki śmietany.
7) Ziemniaki gotujemy osobno i wkładamy do zupy lub podajemy bezpośrednio na talerzach z zupą.


Smacznego =)

piątek, 24 kwietnia 2020

Żeberka pieczone w kapuście (4)

Cześć =) Ziobra pieczone w kapuście, to tradycyjna polska potrawa, która idealnie nadaje się na jesienno-zimowe chłody.
Próbowałem żeberek w kilku wersjach, ale ta jest moim faworytem. Mięso jest delikatne i aromatyczne, a do tego mamy wspaniałą zapiekaną kiszoną kapustę. Razem tworzą naprawdę świetny zestaw.
Ziobra podajemy z ziemniakami, a całość jest czymś genialnym. Szybko znikają ze stołu i wcale mnie to nie dziwi.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania tej potrawy, ponieważ naprawdę warto!


Potrzebne będą:
- 1kg żeberek wieprzowych
- 1kg kiszonej kapusty
- 3 liście laurowe
- 2-3 kulki ziela angielskiego
- sól, pieprz, majeranek
- olej

Sposób wykonania:
1) Mięso myjemy, osuszamy i dzielimy po 2-3 żeberka.
2) Solimy, pieprzymy, posypujemy majerankiem i odstawiamy na około 2 godziny.
3) Podsmażamy na rozgrzanym oleju.
4) Kapustę dzielimy na 2 części. Jedną część kładziemy na dno naczynia żaroodpornego, a na to liście laurowe i ziele angielskie.
5) Na kapuście rozkładamy żeberka.
6) Przykrywamy pozostałą częścią kapusty, zalewamy 2 szklankami wody, przykrywamy i pieczemy 2 godziny w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni C.


Smacznego =)

czwartek, 23 kwietnia 2020

Kanapki z szynką, serem, salami i pomidorem

Cześć =) Jednymi z moich ulubionych kanapek, które jem na śniadanie, kolację, zabieram na piknik, czy po prostu jem jako szybką przekąskę, jest klasyk, czyli kanapki z szynką, żółtym serem, salami i pomidorem.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania takich kanapek, ponieważ naprawdę warto!



Smacznego =)

czwartek, 9 kwietnia 2020

Pieczona karkówka (6)

Cześć =) Pieczona karkówka to mięso, które można przygotować na wiele sposobów. Uwielbiam ten zapach unoszący się po kuchni - intensywny aromat pieczeni.
Pieczona karkówka, podana z ziemniakami i ulubionymi warzywami, jest wspaniałym obiadem dla całej rodziny.
Dziś zapraszam na pieczoną karkówkę podaną z kaszą i ogórkiem kiszonym.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania karkówki w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!



Potrzebne będą:
- kilka plastrów w miarę cienko pokrojonej karkówki (około 1 cm)
- sól, pieprz, ostra papryka
- oliwa/olej

Sposób wykonania:
1) Mięso posypujemy solą, pieprzem i papryką, skrapiamy tłuszczem i podsmażamy z obu stron na patelni, po czym przekładamy do naczynia żaroodpornego i dodajemy pół szklanki wody oraz ziemniaki.
2) Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C i pieczemy całość przez około 1,5 godziny.


Smacznego =)

poniedziałek, 6 kwietnia 2020

Leczo (5)

Cześć =) Spośród krajów, które lubię najbardziej, jedno z pierwszych miejsc w czołówce rankingu na pewno zajmują Węgry.
Historyczna zażyłość i przyjaźń między naszymi narodami jest powszechnie znana.
Sympatia pomiędzy naszymi narodami opiera się na słusznym przekonaniu o podobieństwie charakterów narodowych.
Leczo jest potrawą węgierską, która w tym kraju podawana jest jako potrawa samodzielna lub jako dodatek do potraw mięsnych.
Leczo to danie, które zna chyba każdy z nas.
Oryginalne, węgierskie Lecso bardzo różni się od tego, co w Polsce nazywa się leczo, czyli sos z cukinii, pieczarek i papryki. Nie ma to jednak nic wspólnego z prawdziwym leczo węgierskim. Taka potrawa przypomina bardziej francuskie ratatouille i tak powinna być nazywana.
Leczo to przede wszystkim warzywa z małą ilością sosu. Leczo to minimalizm. Potrawa ta oparta jest na papryce, pomidorach i cebuli. I to w zupełności wystarczy, jeśli chodzi o warzywa.
Jeśli chodzi o dodatki, to może być to kiełbasa, ale dobra gatunkowo (nie tłusta). Co do rodzajów papryki, to panuje tu zupełna dowolność. Ja dodaję czerwoną, zieloną i żółtą.
Zachęcam wszystkich do samodzielnego przygotowania w taki sposób, ponieważ naprawdę warto!


Potrzebne będą:
- 500g papryki
- 3-4 kiełbasy
- 300g pomidorów (ewentualnie pomidory z puszki)
- 1 duża cebula
- tłuszcz do smażenia
- sól, pieprz, papryka w proszku


Sposób wykonania:
1) Paprykę wyfiletowujemy z nasion i białych błonek, a następnie kroimy w kawałki o szerokości 1 cm.
2) Pomidory sparzamy, obieramy ze skóry i kroimy (ewentualnie używamy pomidorów z puszki).
3) Cebulę kroimy w małe kawałki.


4) W rondlu, na tłuszczu, szklimy cebulę.
5) Zdejmujemy rondel z płyty, posypujemy papryką w proszku, mieszamy i stawiamy znów na ogniu.
6) Dodajemy pokrojoną paprykę, pomidory, doprawiamy solą i pieprzem.
7) Dusimy 10 minut.
8) Następnie dodajemy pokrojoną w półplastry kiełbasę i dusimy ok. 40 minut.
9) Gdy wszystkie warzywa będą miękkie - podajemy w miskach.


Smacznego =)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...